Dziennik Gazeta Prawana logo

Kupują karetki specjalnie dla grubasów

12 października 2007, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Australia pilnie wymienia karetki i ich wyposażenie. Nowe nosze utrzymają nawet 220 kilo, a pacjenta do ambulansu będzie można wsadzić dzięki podnoszonej hydraulicznie klapie. Wszystko dlatego, że Australijczycy tyją na potęgę.

Przykład? Ostatnio Australijczykami wstrząsnęła informacja, że pogotowie z Sydney potrzebowało kilka godzin, by przewieźć do szpitala mężczyznę ze złamaną nogą. Wszystko dlatego, że ów mężczyzna ważył 400 kg. I by go zawieźć do szpitala, trzeba było - najpierw - zburzyć część domu, bo nie mieścił się w drzwiach, a do tego z innego szpitala wezwać specjalną, większą karetkę.

Co prawda specjalne ambulansy pojawiły się już kilka lat temu, ale ostatnio australijska służba zdrowia zorientowała się, że z roku na rok trzeba ich coraz więcej. W tym roku już dwa razy tyle, co trzy lata temu.

A będzie jeszcze gorzej, bo eksperci szacują, że do 2030 roku aż połowa dzieci będzie cierpieć na nadwagę lub otyłość. W tej chwili na te przypadłości cierpi 67 proc. australijskich mężczyzn i ponad połowa kobiet w wieku powyżej 25 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj