Nielegalny imigrant chciał dostać się na teren USA, płynąc na krze lodowej. Wybrał złe miejsce, bo wszedł na bardzo kruchy lód 1,5 km od wodospadu Niagara. Miał szczęście, bo utknął na tamie przy elektrowni Ontatrio Power Generation. Na rzece spędził 12 godzin.
Mężczyzna, którego nazwiska policja kanadyjska nie chciała ujawnić, został uratowany przez pracowników elektrowni. Jeden z dyżurnych tuż przed 5 rano usłyszał wołania o pomoc, włączył dodatkowe oświetlenie i dostrzegł skulonego mężczyznę, kurczowo trzymającego się elementu konstrukcyjnego tamy. Szybko podniósł blokadę, osłabiając nurt wody, i rzucił się na pomoc.
Wyziębionym mężczyzną najpierw zajęli się kanadyjscy lekarze. Potem trafił w mniej czułe ręce stróżów prawa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|