W Portugalii będzie aborcja na życzenie
W Portugalii aborcja będzie dopuszczalna na życzenie kobiety. Do 10. tygodnia ciąży będzie można pozbyć się niechcianego dziecka - ogłosił prezydent tego kraju, Anibal Cavaco. Nowe prawo tylko w minimalnym stopniu chroni życie nienarodzonych, zostawiając ostateczną decyzję wyłącznie matce. Ojcowie nie mają głosu.
- Legalna aborcja dla Polek u wszystkich sąsiadów
- SLD chce liberalizacji prawa do aborcji
- Szokująca sonda! Usunąć ciążę, czy nie?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilka miesięcy temu Portugalczycy opowiedzieli się w referendum za złagodzeniem przepisów antyaborcyjnych. Referendum było nieważne, bo zbyt mało ludzi wzięło w nim udział. Ale kierując się jego wynikami, rządzący socjaliści wprowadzili zmiany w prawie.
Nowe prawo nakłada na kobietę jedynie niewielkie ograniczenia. Zanim dojdzie do zabiegu, kobieta będzie musiała przez trzy dni przemyśleć sprawę. Przeprowadzi kilka rozmów z lekarzami, w
których powinien uczestniczyć ojciec dziecka. Ale bez prawa do decyzji. Zostanie też poinformowana o możliwości oddania dziecka do adopcji i dowie się o skutkach zdrowotnych, jakie niesie
aborcja. Ostateczną decyzję podejmie sama.
Na pomysł złagodzenia prawa wpadł socjalistyczny premier Portugalii - Jose Socrates. Według niego, zmniejszy to aborcyjne podziemie. W Portugalii co roku dochodzi do 20-40 tysięcy nielegalnych
aborcji.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!