W Czeczenii rozbił się wojskowy śmigłowiec z żołnierzami na pokładzie. Ale nie była to awaria - maszynę zestrzelili czeczeńscy bojownicy. Zginęło 18 osób - wszyscy, którzy byli na pokładzie.
Maszynę ostrzelano z broni automatycznej. Śmigłowiec rozbił się w pobliżu wioski Szatoj w południowej Czeczenii. Tuż obok miejsca, gdzie partyzanci starli się z żołnierzami wiernymi prorosyjskim władzom.
Na pokładzie byli funkcjonariusze oddziału Ministerstwa Obrony. Większość z nich to prawdopodobnie Czeczeńcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|