Dziennik Gazeta Prawana logo

Listonosze sparaliżowali Wielką Brytanię

13 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miliony mieszkańców Wysp Brytyjskich na próżno czekają dziś na listy i paczki. 130 tysięcy pocztowców, zamiast doręczać przesyłki, siedzi z założonymi rękami i popija herbatę. Żądają podwyżek. Przez całą dobę nie kiwną nawet palcem.

Poczta królewska modernizuje się - twierdzą władze tej instytucji. Ale listonosze uważają, że ta modernizacja oznacza obniżkę ich pensji i zwolnienia. Boją się, że pracę straci nawet 40 tysięcy osób. Dlatego przez całą dobę nie doręczą żadnej przesyłki. Żądają przy tym podwyżek pensji o 27 procent.

Problem w tym, że poczta królewska - odkąd na brytyjski rynek weszli prywatni konkurenci - notuje spore straty. "Nasi konkurenci są bardziej efektywni i podcinają nasze ceny" - skarży się prezes Royal Mail Allan Leighton.

To pierwszy taki strajk pocztowców od dziesięciu lat. Jeśli rząd nie spełni ich żądań, listonosze chcą wydłużyć protest.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj