Dwudniowy osesek przeżył koszmar, którego nie wytrzymałby dorosły mężczyzna. Porzucony na śmietniku w indyjskim Bombaju, znaleziony w kałuży krwi, miał 26 ran od pchnięcia nożem. Lekarze dokonali cudu. Uratowali mu życie.
Chłopczyk stracił potężną ilość krwi. Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Ale podjęli walkę o jego życie. "Niesamowicie cierpiał, ale już z nim lepiej. Pomogliśmy mu, jak tylko umieliśmy i jego stan jest stabilny" - tłumaczy dr Ramesh Hatti, który zaszywał rany malucha.
Policja nie zdołała na razie ustalić, kim są okrutni rodzice noworodka i dlaczego zgotowali mu taki los.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|