Przykuł się do Lenina, bo nie chce jego rozbiórki
To się nazywa przywiązanie do przywódcy. Sekretarz partii komunistycznej na Krymie przykuł się do pomnika Włodzimierza Lenina we wsi Oleniewka. Nie chce, by ideolog komunizmu trafił do morza. A właśnie tam chcą go wyrzucić władze wsi.
- Symbol komunizmu w rękach oligarchy
- Komuniści postawią pomnik kochance Lenina
- Lenin idzie do kąpieli
- W Kijowie pobili się o rewolucję
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie byłoby komunizmu, gdyby nie Włodzimierz Lenin. Dlatego jego pomników komuniści bronią jak własnego życia. Kiedy więc usłyszeli, że władze wsi Oleniewka chcą zdemontować tamtejszy pomnik, postanowili działać.
Wokół towarzysza Lenina stanęła warta, którą tworzy młodzież z Symferopola, stolicy Krymu. Przykład młodym jak walczyć o godność komunistów dał sekretarz partii komunistycznej z rejonu czarnomorskiego. Własnym ciałem chce obronić pomnik, dlatego przykuł się do niego łańcuchem.
Komuniści tłumaczą, że decyzja o rozbiórce pomnika wodza rewolucji jest polityczna. Przewodniczący rady Oleniewki Jurij Szczełok jest socjaldemokratą, a socjaldemokraci, jak wiadomo, zawsze chcieli zniszczyć komunizm.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!