Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Skandal szpiegowski niczego nie zmieni

2010-07-01 | Ostatnia aktualizacja: 23:49 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zdemaskowanie przez FBI domniemanej rosyjskiej siatki szpiegowskiej wywoła przejściowy rozdźwięk w stosunkach USA-Rosja, ale nie wpłynie na trendy w stosunkach międzynarodowych - pisze w czwartkowym "Financial Times" brytyjski politolog Anatol Lieven.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Za najważniejszy element kształtujący stosunki Zachodu z Rosją uznaje on splot dwóch czynników: rezygnację Zachodu z ekspansji UE i NATO na obszarze dawnego ZSRR oraz rosnącą świadomość władz w Moskwie, iż Rosja potrzebuje nowego partnerstwa z USA i UE.

"W odróżnieniu od poprzednich prób zbliżenia, obecne nie jest oparte na mrzonkach o przyjaźni, lecz na realistycznej ocenie narodowych interesów, których żadna ze stron nie zaryzykuje w imię powrotu do dawnej zimnowojennej rywalizacji" - zaznaczył politolog.

Według Lievena współpraca z Zachodem jest dla Rosji ważnym elementem modernizacji gospodarki, nie tylko w sensie przyciągnięcia inwestycji i podnoszenia kwalifikacji siły roboczej, ale także jako sposób przezwyciężenia korupcji i marnotrawstwa, zakorzenionych w sposobie myślenia Rosjan.

"Bez takiej pomocy grozi Rosji to, że w dłuższym czasie jej rola jako państwa sprowadzi się do dostawcy surowców dla Chin, lub nawet - (że Rosja) stanie się chińskim terytorium zależnym (...). By temu zapobiec, Rosja musi odbudować sektor nowoczesnych technologii, zwiększyć wydajność siły roboczej i rozbudować małe i średnie firmy" - argumentuje Lieven.

"Faktyczne zakończenie ekspansji NATO i UE w państwach dawnego ZSRR ogromnie zmniejszyło egzystencjalny strach Rosjan przed tym, iż Sojusz Północnoatlantycki napiera na jej granice, popiera rządy wrogie wobec Moskwy i w polityce europejskiej spycha Rosję na pozycję bezsilnego outsidera" - ocenia autor.

Lieven chwali wzajemny umiar, który w szpiegowskiej aferze okazały Waszyngton i Moskwa. Dopuszczenie do tego, by "rutynowa sprawa", jak nazywa szpiegowski skandal, podkopała obiecującą poprawę w stosunkach Rosji z Zachodem, byłoby w jego ocenie "zarówno tragiczne, jak i idiotyczne".

Wśród oznak poprawy stosunków Rosji z Zachodem politolog wskazuje na porozumienie o redukcji arsenałów nuklearnych, poparcie Rosji dla sankcji wobec Iranu, wsparcie amerykańskiej i natowskiej misji w Afganistanie oraz umiar okazany wobec państw bałtyckich, gdzie Rosja powstrzymała się od podburzenia rosyjskiej mniejszości mimo, że łatwo mogła to zrobić.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«