Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Niemieckie partie krytykują Erikę Steinbach

2010-09-09 | Ostatnia aktualizacja: 15:52 | Komentarze: 3 | skomentuj

Niemieccy politycy gremialnie potępili szefową Związku Wypędzonych (BdV) za wypowiedzi na temat polskiej roli w wywołaniu II wojny światowej. Jedynie jej partyjni koledzy z CDU próbują tłumaczyć skandaliczne wypowiedzi kontrowersyjnej działaczki. Inne partie żądają od CDU ukarania Steinbach.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wiceminister spraw zagranicznych, koordynatorka ds. współpracy z Polską Cornelia Pieper (FDP) uznała je za bardzo niebezpieczne. Słowa Steinbach "stawiają historię na głowie i musimy uważać, żeby z takich nieprzemyślanych wypowiedzi nie wynikło obciążenie dla stosunków niemiecko-polskich" - powiedziała Pieper.

Zieloni doradzają chadekom wykluczenie Steinbach z partii. Przewodnicząca Zielonych Claudia Roth oświadczyła, że swym relatywizowaniem niemieckiej winy za wojnę Steinbach "jednoznacznie przekroczyła czerwoną linię" i opuściła fundamentalny demokratyczny konsensus Republiki Federalnej - informuje niemiecka agencja dpa.

Także przewodnicząca Lewicy Gesine Loetzsch wezwała CDU do wyciągnięcia konsekwencji wobec Steinbach.

Natomiast szef frakcji CDU/CSU Volker Kauder wyraził opinię, że Steinbach nie podawała w wątpliwość winy Niemiec za wywołanie drugiej wojny światowej i nie relatywizowała kwestii odpowiedzialności za wojnę. Dodał, że kierownictwo frakcji na środowym posiedzeniu jasno postawiło sprawę - niemiecka wina za wojnę jest jednoznaczna. Potwierdziła to także Steinbach. Na inne stanowiska nie byłoby w tej frakcji miejsca - relacjonuje agencja dpa wypowiedź Kaudera.

Dziennik "Die Welt" napisał w czwartek w wydaniu internetowym, że Steinbach miała powiedzieć podczas posiedzenia władz frakcji chadeckiej w środę, iż Polska mobilizowała się do wojny już w marcu 1939 roku.

Według "Die Welt" na zamkniętym posiedzeniu frakcji CDU/CSU w Berlinie Steinbach miała ostro zaatakować sekretarza stanu ds. kultury i mediów Bernda Neumanna, zarzucając mu, że nie stanął w obronie dwóch zastępczych przedstawicieli BdV w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" Arnolda Toelga i Hartmuta Saengera, których oskarżano o rewizjonistyczne poglądy.

Nominacja Toelga i Saengera do władz fundacji, która ma stworzyć w Berlinie ośrodek upamiętniający wysiedlenia Niemców, była powodem zawieszenia przez Centralną Radę Żydów w Niemczech udziału w fundacji.

Według relacji uczestników spotkania Neumann zareagował, cytując artykuł z gazety "Pommersche Zeitung" z 2009 roku, w którym jeden z krytykowanych funkcjonariuszy BdV Hartmut Saenger poparł twierdzenie byłego generała Bundeswehry Gerda Schultze-Rhonhofa, że II wojna światowa miała "wielu ojców".

Na to Steinbach stanęła w obronie działaczy BdV i powiedziała: "Zgadza się, przecież to Polacy jako pierwsi zaczęli mobilizację". Jej stwierdzenie wywołało oburzenie członków zarządu frakcji.

Szefowa BdV potwierdziła zajście w rozmowie z portalem "Welt Online", ale według niej jej wypowiedź brzmiała: "Nic na to też nie poradzę, że Polska mobilizowała się już w marcu 1939 roku".

Dodała, że nie zamierzała kwestionować winy Niemiec za wywołanie II wojny światowej i ma wrażenie, iż celowo fałszywie zinterpretowano jej wypowiedź. Na oburzenie uczestników posiedzenia frakcji miała zareagować okrzykiem: "Możecie mnie wykluczyć, jeśli chcecie".

W rozmowie z dpa Steinbach broniła w czwartek swej wypowiedzi o mobilizacji w Polsce w 1939 roku, podkreślając, że nie oznacza to relatywizowania niemieckiej winy za drugą wojnę światową.

"To jest fakt. Nie mogę przecież zmienić tego, że Polska ogłosiła mobilizację" - oświadczyła, dodając, że jeśli nie można już otwarcie wypowiadać takich prawd, "to nie żyjemy już w demokracji".

"Jedno jest dla mnie bardzo wyraźne: wojnę rozpoczęły Niemcy" - cytuje dpa szefową Związku Wypędzonych.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 3
  • ~luka2010-09-10 08:24

    Mądrego to dobrze i posłuchać.

  • ~MIRO2010-09-09 20:07

    A GDZIE SĄ POLSCY WYPĘDZENI W '39 '40 '41 '42 '43 '44
    Z POMORZA, WIELKOPOLSKI ,ŚLĄSKA, MAZOWSZA ,ZAMOJSZCZYZNY, Z ŁODZI
    CZY ERIKA SŁYSZAŁA O NICH???
    MYŚLĘ ŻE TAK
    TO CZYM SIĘ RÓŻNIĄ NIEMIECCY WYPĘDZENI OD POLSKICH WYPĘDZONYCH??
    A TYM , ŻE TAMCI TO SĄ NIEMIECCY WYPĘDZENI , A CI DRUDZY TO TYLKO POLACY???
    Z ZASADY NARODOWEGO SOCJALIZMU ,( KTÓREGO WYZNAWCAMI , MNIEJ LUB BARDZIEJ JAWNYMI SĄ CZŁONKOWIE ZWIĄZKU WYPĘDZONYCH )NIEMCY TO RASA WYŻSZA-NIE KONIECZNIE W KONTEKŚCIE CZŁOWIECZEŃSTWA - RASA PANÓW.
    LUDZIE KTÓRZY , ALBO KTÓRYCH OJCOWIE WYRZĄDZILI TYLE ZŁA , POWINNI BYĆ OSTATNIMI ,KTÓRZY OSKARŻAJĄ I WYSUWAJĄ ŻĄDANIA
    POWINNI PRZEPRASZAĆ NA KAŻDYM KROKU ZA ZBRODNIE DOKONANE
    W CZASIE WOJNY , KTÓRĄ SAMI WYWOŁALI , A NIE STAWIAĆ OFIARĘ W ROLI KATA
    KTO MA MONOPOL NA INFORMACJĘ TEN MA WŁADZĘ

  • ~sułek2010-09-09 17:02

    Erika to sierota po Hitlerze. To trzeba tak wprost powiedzieć, bo ta kobieta tego nie rozumie. To niepokojace i zastanawiające, że ona z takimi poglądami może funkcjonować w niemieckiej polityce.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«