Niemieckie partie krytykują Erikę Steinbach
Niemieccy politycy gremialnie potępili szefową Związku Wypędzonych (BdV) za wypowiedzi na temat polskiej roli w wywołaniu II wojny światowej. Jedynie jej partyjni koledzy z CDU próbują tłumaczyć skandaliczne wypowiedzi kontrowersyjnej działaczki. Inne partie żądają od CDU ukarania Steinbach.
- Steinbach: Polska chciała wojny już w 1939 r.
- Zalewski: Steinbach nie określa stosunków polsko-niemieckich
- Erika Steinbach: Polski rząd wzbudza grozę
- Centrum Wypędzeń jednak powstanie w Berlinie
- Steinbach nie chce przeprosić i dalej krytykuje Polskę
- Parlament Europejski zajmie się sprawą Steinbach
- Szef MSZ: Steinbach szkodzi Niemcom
- Steinbach rezygnuje z udziału we władzach CDU
- Niemiecka prasa: Steinbach na marginesie
- "Takie słowa Steinbach szkodzą nam, i to bardzo"
- Steinbach odgrywa się na swojej partii
- Steinbach: Hitler nie usprawiedliwia wypędzeń
- Rekordowa popularność niemieckich Zielonych
- Polscy historycy w radzie centrum wypędzeń
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiceminister spraw zagranicznych, koordynatorka ds. współpracy z Polską Cornelia Pieper (FDP) uznała je za bardzo niebezpieczne. Słowa Steinbach "stawiają historię na głowie i musimy uważać, żeby z takich nieprzemyślanych wypowiedzi nie wynikło obciążenie dla stosunków niemiecko-polskich" - powiedziała Pieper.
Zieloni doradzają chadekom wykluczenie Steinbach z partii. Przewodnicząca Zielonych Claudia Roth oświadczyła, że swym relatywizowaniem niemieckiej winy za wojnę Steinbach "jednoznacznie przekroczyła czerwoną linię" i opuściła fundamentalny demokratyczny konsensus Republiki Federalnej - informuje niemiecka agencja dpa.
Także przewodnicząca Lewicy Gesine Loetzsch wezwała CDU do wyciągnięcia konsekwencji wobec Steinbach.
Natomiast szef frakcji CDU/CSU Volker Kauder wyraził opinię, że Steinbach nie podawała w wątpliwość winy Niemiec za wywołanie drugiej wojny światowej i nie relatywizowała kwestii odpowiedzialności za wojnę. Dodał, że kierownictwo frakcji na środowym posiedzeniu jasno postawiło sprawę - niemiecka wina za wojnę jest jednoznaczna. Potwierdziła to także Steinbach. Na inne stanowiska nie byłoby w tej frakcji miejsca - relacjonuje agencja dpa wypowiedź Kaudera.
Dziennik "Die Welt" napisał w czwartek w wydaniu internetowym, że Steinbach miała powiedzieć podczas posiedzenia władz frakcji chadeckiej w środę, iż Polska mobilizowała się do wojny już w marcu 1939 roku.
Według "Die Welt" na zamkniętym posiedzeniu frakcji CDU/CSU w Berlinie Steinbach miała ostro zaatakować sekretarza stanu ds. kultury i mediów Bernda Neumanna, zarzucając mu, że nie stanął w obronie dwóch zastępczych przedstawicieli BdV w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" Arnolda Toelga i Hartmuta Saengera, których oskarżano o rewizjonistyczne poglądy.
Nominacja Toelga i Saengera do władz fundacji, która ma stworzyć w Berlinie ośrodek upamiętniający wysiedlenia Niemców, była powodem zawieszenia przez Centralną Radę Żydów w Niemczech udziału w fundacji.
Według relacji uczestników spotkania Neumann zareagował, cytując artykuł z gazety "Pommersche Zeitung" z 2009 roku, w którym jeden z krytykowanych funkcjonariuszy BdV Hartmut Saenger poparł twierdzenie byłego generała Bundeswehry Gerda Schultze-Rhonhofa, że II wojna światowa miała "wielu ojców".
Na to Steinbach stanęła w obronie działaczy BdV i powiedziała: "Zgadza się, przecież to Polacy jako pierwsi zaczęli mobilizację". Jej stwierdzenie wywołało oburzenie członków zarządu frakcji.
Szefowa BdV potwierdziła zajście w rozmowie z portalem "Welt Online", ale według niej jej wypowiedź brzmiała: "Nic na to też nie poradzę, że Polska mobilizowała się już w marcu 1939 roku".
Dodała, że nie zamierzała kwestionować winy Niemiec za wywołanie II wojny światowej i ma wrażenie, iż celowo fałszywie zinterpretowano jej wypowiedź. Na oburzenie uczestników posiedzenia frakcji miała zareagować okrzykiem: "Możecie mnie wykluczyć, jeśli chcecie".
W rozmowie z dpa Steinbach broniła w czwartek swej wypowiedzi o mobilizacji w Polsce w 1939 roku, podkreślając, że nie oznacza to relatywizowania niemieckiej winy za drugą wojnę światową.
"To jest fakt. Nie mogę przecież zmienić tego, że Polska ogłosiła mobilizację" - oświadczyła, dodając, że jeśli nie można już otwarcie wypowiadać takich prawd, "to nie żyjemy już w demokracji".
"Jedno jest dla mnie bardzo wyraźne: wojnę rozpoczęły Niemcy" - cytuje dpa szefową Związku Wypędzonych.
Źródło: PAP






























~luka2010-09-10 08:24
Mądrego to dobrze i posłuchać.
~MIRO2010-09-09 20:07
A GDZIE SĄ POLSCY WYPĘDZENI W '39 '40 '41 '42 '43 '44
Z POMORZA, WIELKOPOLSKI ,ŚLĄSKA, MAZOWSZA ,ZAMOJSZCZYZNY, Z ŁODZI
CZY ERIKA SŁYSZAŁA O NICH???
MYŚLĘ ŻE TAK
TO CZYM SIĘ RÓŻNIĄ NIEMIECCY WYPĘDZENI OD POLSKICH WYPĘDZONYCH??
A TYM , ŻE TAMCI TO SĄ NIEMIECCY WYPĘDZENI , A CI DRUDZY TO TYLKO POLACY???
Z ZASADY NARODOWEGO SOCJALIZMU ,( KTÓREGO WYZNAWCAMI , MNIEJ LUB BARDZIEJ JAWNYMI SĄ CZŁONKOWIE ZWIĄZKU WYPĘDZONYCH )NIEMCY TO RASA WYŻSZA-NIE KONIECZNIE W KONTEKŚCIE CZŁOWIECZEŃSTWA - RASA PANÓW.
LUDZIE KTÓRZY , ALBO KTÓRYCH OJCOWIE WYRZĄDZILI TYLE ZŁA , POWINNI BYĆ OSTATNIMI ,KTÓRZY OSKARŻAJĄ I WYSUWAJĄ ŻĄDANIA
POWINNI PRZEPRASZAĆ NA KAŻDYM KROKU ZA ZBRODNIE DOKONANE
W CZASIE WOJNY , KTÓRĄ SAMI WYWOŁALI , A NIE STAWIAĆ OFIARĘ W ROLI KATA
KTO MA MONOPOL NA INFORMACJĘ TEN MA WŁADZĘ
~sułek2010-09-09 17:02
Erika to sierota po Hitlerze. To trzeba tak wprost powiedzieć, bo ta kobieta tego nie rozumie. To niepokojace i zastanawiające, że ona z takimi poglądami może funkcjonować w niemieckiej polityce.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!