Belgijski kościół popełnił "błędy" w sprawie pedofilii
Kościół katolicki w Belgii przyznał się w poniedziałek do "błędów przeszłości", jeśli chodzi o reagowanie na przypadki wykorzystywania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, i zapewnił, że będzie do dyspozycji ofiar.
- Sejm wypowiada wojnę ukrytym pedofilom
- Pedofile mają być leczeni przymusowo
- Weźmy się na serio za pedofilów
- "Kościół boi się zmierzyć z prawdą"
- Polityk o swoim kraju w Unii: Chory człowiek Europy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzy dni po opublikowaniu raportu niezależnej komisji badającej przypadki pedofilii i innych nadużyć, w którym jest mowa o 475 skargach z powodu molestowania seksualnego i 13 samobójstwach wśród ofiar, arcybiskup diecezji Bruksela-Mechelen jest Andre-Joseph Leonard oświadczył: "Pragniemy wyciągnąć odpowiednie wnioski z błędów przeszłości".
"Pragniemy w jak największym stopniu być do dyspozycji ofiar" - powiedział hierarcha na konferencji prasowej. "Poświęcanie uwagi konkretnym osobom to pierwsza rzecz, jakiej możemy się podjąć - dodał. - Musimy wysłuchać ich pytań, by przywrócić im szacunek do samych siebie i pomóc w leczeniu ran".
Arcybiskup Leonard przyznał jednak, że problem ten i wywołane przezeń emocje są "takich rozmiarów, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć dziś w najdrobniejszych szczegółach", jak Kościół będzie rozwiązywać poszczególne przypadki.
Niezależna komisja otrzymała 327 skarg od mężczyzn i 161 od kobiet, z tym że części nie zarejestrowano z braku wystarczających danych. 70 proc. ofiar to osoby obecnie 40-70-letnie; większość badanych przez komisję przypadków dotyczy lat 50. i 60. Ich liczba wyraźnie spada do połowy lat 80., co wynika ze spadku liczby księży w szkolnictwie.
W raporcie napisano także, że na podstawie zeznań bliskich wiadomo, że co najmniej 13 ofiar wykorzystania seksualnego popełniło samobójstwo, co jest bardzo wysokim odsetkiem. Sześć kolejnych osób zgłosiło próby samobójcze.
Choć często tożsamość sprawcy pozostaje nieznana, to komisja napisała, że "można powiedzieć, że nie zostało oszczędzone żadne kościelne zgromadzenie".
Komisja badająca przypadki nadużyć rozwiązała się w lipcu po zajęciu jej dokumentacji przez wymiar sprawiedliwości prowadzący osobne śledztwo.
Źródło: PAP






























~Gilotyna2010-09-13 13:43
Czekamy na ujawnienia takich przestepstw w Polsce.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!