Greckie banki zyskują na czasie, stress testy przełożone
MFW, KE I EBC zgodziły się na przełożenie do późnej jesieni badania stanu banków. Bruksela już rozpoczęła prace nad przedłużeniem systemu wsparcia dla Grecji aż do 2020 roku
- Grecja ścięła wydatki, więc Unia jej pomoże
- Grecja dostanie drugą ratę pomocy
- Gaz łzawiący przeciwko kierowcom cystern
- Tanie wakacje? Zobacz, gdzie jechać!
- Budżetówka przeciw czeskiemu rządowi
- Rumuni znowu potrzebują pożyczki
- Kryzys, a bogaczy w Polsce przybywa
- Powrót mocnych wzrostów na giełdach w USA
- Ile zapłacisz w banku? To zależy od Berlina
- Unia będzie karać za złe budżety
- Polskie firmy podbijają Zachód
- Grecja prymusem cięć budżetowych
- MFW ostrzega. Światu grozi wojna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Odwołano stress testy greckich banków, które miały zostać przeprowadzone we wrześniu. Jak ujawnił „Financial Times”, za zgodą Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego termin analizy przesunięto przynajmniej o miesiąc, a być może nawet do późnej jesieni.
W ten sposób greckie banki zyskają czas na zdobycie wymaganego minimalnego kapitału. Ten ocierający się o PR zabieg ma pokazać, że system bankowy kraju wychodzi na prostą.
Banki uzależnione
W marcu grecki rząd zawarł z Brukselą umowę o warunkach przekazania w ciągu trzech lat 110 mld euro na obsługę gigantycznego (prawie 300 mld euro) długu kraju. Jednym z jego warunków było przeprowadzanie co kwartał kontroli rachunków greckich banków. Ostatnia taka analiza w maju wykazała co prawda, że tylko jeden bank (ATEbank) nie ma wystarczających kapitałów, aby przetrwać ewentualny nowy kryzys w UE. – Kondycja innych banków komercyjnych od tego czasu mogła się jednak pogarszać, bo kraj przechodzi ostrą recesję spowodowaną poważnymi cięciami wydatków państwa – mówi „DGP” Marco Incerti, ekspert brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS).
Jego zdaniem innym powodem do niepokoju jest coraz większe uzależnienie greckich banków od nadzwyczajnych linii kredytowych uruchomionych przez Europejski Bank Centralny. Miałyby one stanowić już prawie 1/5 aktywów greckich banków (95 mld euro). Jednak EBC zamierza stopniowo wycofywać się z tej nadzwyczajnej formy wsparcia sektora finansowego.
Odłożenie terminu stress testów mocno zaniepokoiło inwestorów. Wczoraj giełda w Atenach straciła 1 proc. swojej wartości. Co ważniejsze, grecki rząd ma kłopoty ze sprzedażą obligacji na wolnym rynku. W zeszłym tygodniu, aby uzyskać 1 mld euro na 10 lat, Grecy musieli zapłacić bardzo wysokie oprocentowanie – 11,5 proc. To nawet więcej, niż za pożyczki musi płacić Ukraina, kraj spoza UE i strefy euro. Mimo zapewnień Brukseli inwestorzy mają wątpliwości, czy jednak Grecja w końcu nie będzie musiała ogłosić niewypłacalności. I w zamian za podjęcie ryzyka zakupu greckich obligacji domagają się sowitej zapłaty. Rok temu, kiedy nie był jeszcze znany faktyczny stan greckich finansów, rząd w Atenach sprzedawał 10-letnie obligacje po zaledwie 4,5 proc.






























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!