Irlandczyk pobił Polaka. Trafił do aresztu
Irlandzka policja dopadła już bandytę, który ciężko pobił Polaka. Sąd uznał, że przestępca poczeka w areszcie na proces. Tymczasem w dublińskim szpitalu trwa walka o życie polskiego obywatela.
- Jak długo Polacy będą bici w Anglii?
- Słynny amerykański pięściarz w areszcie
- Awantura pod krzyżem. Jest śledztwo
- Wypadek, bijatyka i niezwykły karambol
- Chuligani pobili policjanta, bo im przeszkodził
- Bandyci z Gubałówki oskarżeni o ciężkie pobicie
- Polak zraniony w Irlandii. Zmarł w szpitalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
20-letni Irlandczyk Edward B. został w poniedziałek formalnie oskarżony przed sądem okręgowym w Dublinie o dotkliwe pobicie 27-letniego Polaka Łukasza Rz., który w krytycznym stanie walczy o życie - poinformowała telewizja RTE. Polak został zaatakowany w sobotę nad ranem w drodze do pracy w zakładzie przetwórstwa ryb Kish Fish na terenie strefy przemysłowej Newtown w Coolock (przedmieście Dublina). Znalazł go ok. godziny 5 nad ranem inny mężczyzna idący do pracy.
Łukasz Rz. doznał potencjalnie śmiertelnych urazów głowy; o jego życie walczą lekarze w szpitalu w Beaumont. W związku z pobiciem Polaka policja zatrzymała trzech mężczyzn, których przesłuchiwano w niedzielę na trzech posterunkach policyjnych. Przeprowadzono też przeszukania w mieszkaniach prywatnych i zbadano materiał z kamer ulicznego monitoringu. W niedzielę wieczorem jednemu z zatrzymanych postawiono zarzuty.
Według poniedziałkowego "Irish Timesa" członkowie miejscowego gangu młodzieżowego, karani już za wykroczenia po pijanemu, pobili Łukasza Rz. do nieprzytomności. Gazeta twierdzi, że policja bada hipotezę, zgodnie z którą do rękoczynów doszło, kiedy napastnicy chcieli okraść Polaka.
Sędzia zdecydował, że oskarżony z uwagi na charakter zarzutu pozostanie w areszcie. Termin rozprawy wyznaczono na najbliższy piątek. Łukasz Rz. pochodzi z okolic Olsztyna. W Dublinie ma brata. W niedzielę przyjechała do niego rodzina.
Źródło: PAP






























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!