Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Dalajlama zrezygnuje z rządzenia Tybetańczykami

2010-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 15:09 | Komentarze: 1 | skomentuj
Dalajlama w przyszłym roku nie będzie już szefem tybetańskiego rządu na uchodźstwie

Dalajlama w przyszłym roku nie będzie już szefem tybetańskiego rządu na uchodźstwie Fot. ARTUR HOJNY / Inne

Dalajlama XIV zamierza ustąpić w przyszłym roku ze stanowiska szefa tybetańskiego rządu na uchodźstwie, aby zmniejszyć swoją rolę ceremonialną i ograniczyć ciężar obowiązków - powiedział we wtorek jego rzecznik Tenzin Taklha.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tybetański rząd na uchodźstwie, mający od 1960 roku swoją siedzibę w Dharamśali w północnych Indiach, bezpośrednio wybrał politycznego lidera po raz pierwszy w 2001 roku.

"W ostatnich miesiącach jego świątobliwość rozważał przedłożenie pod dyskusję tybetańskiemu parlamentowi na uchodźstwie sprawę swego przejścia na emeryturę" - powiedział Tenzin Taklha. Jak podkreślił, "emerytura" polegałaby na zwolnieniu dalajlamy z funkcji ceremonialnych, ale nie z roli duchowego przywódcy Tybetańczyków. "Nie oznacza to, że Dalajlama XIV wycofa się z kierowania polityczną walką. Jest dalajlamą, a więc zawsze będzie stał na czele narodu tybetańskiego" - powiedział rzecznik.

75-letni laureat Pokojowej Nagrody Nobla poruszy temat swojej emerytury na kolejnym posiedzeniu parlamentu - marcu, i w pół roku od tego momentu będzie mógł złożyć obowiązki szefa rządu.

Jak powiedział przewodniczący tybetańskiego parlamentu na uchodźstwie Penpa Tsering, "każdy Tybetańczyk chciałby, aby (dalajlama) był dalej, dopóki pozwala mu na to kondycja fizyczna". "Zdecydowanie będzie to dla nas polityczna zmiana. Dla nas to bardzo duża kwestia. Sądzę, że musimy poczekać i zobaczyć, jak (dalajlama) przedstawi to w parlamencie" - dodał.

Tybetańska społeczność na uchodźstwie stoi wobec problemu, jaki wiąże się ze stanowiskiem i posunięciami Chin, które uzurpują sobie prawo zatwierdzania reinkarnacji duchowych przywódców i dostojników religijnych (tulku). Za takich uważa się w buddyzmie tybetańskim najwyższych zwierzchników głównych szkół lamaizmu - dalajlamów (stojących na czele szkoły gelugpa) i karmapów (stojących na czele tradycji kagju) i innych dostojników.

Jako najwyższy lama (duchowny) dalajlama jest uważany za duchowego przywódcę całego Tybetu. Obecnego Dalajlamę XIV (Tenzina Gjaco) rozpoznano jako wcielenie poprzedniego dalajlamy i wybrano, kiedy miał dwa lata. Pierwszy z dalajlamów urodził się w 1391 roku.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 1
  • ~kaszanka-polska2010-11-23 19:22

    Dalajlama to w ogóle jakoś dziwnie się zachował po wyjeździe na emigrację ... zamiast oddać władzę komuś wpływowemu i szanowanemu pośród Tybetańczyków któr nie wyemigrował to ten postanowił kierować Tybetem zza granicy zupełnie jak polski rząd za czasów II WŚ chciał uparcie rządzić okupowanym krajem z Paryża/Londynu (efekt: niewielkie rozeznanie wobec spraw dziejących się w kraju, spóźnione decyzje, rozpętanie tragicznego w skutkach Powstania Warszawskiego) ... nie może być tak, że jedni panowie nic nie ryzykując, latając sobie po świecie i odbierając wyróżnienia/nagrody próbują rządzić narodem znajdującym się w zupełnie odmiennej sytuacji bytowej - oni zupełnie nie rozumieją potrzeb ani problemów tego narodu ... swoją drogą zastanawia mnie czy głosiciele wolności Tybetu mają jakiekolwiek zielone pojęcie o tym państwie poza filmem ''Siedem lat w Tybecie" z Bradem Pittem ? patrząc na obecny los i historię narodu tybetańskiego należy sobie zadać pytanie: czy było im gorzej za rządów feudałów religijnych zwanych Dalajlamami czy też obecnie za okupacji ChRL (jak postępował wzrost dobrobytu, edukacji, praw obywatelskich przed 1951 rokiem a jak to wyglądało po tej dacie wyznaczającej początek okupacji chińskiej oraz jak to wygląda obecnie) ... moim osobistym zdaniem Tybet cierpi co potwierdzone było wyciekami nagrań z okresu Olimpiady w Pekinie (2008 r.) kiedy trwał krwawo tłumiony bunt Tybetańczyków, jednakże wątpię aby sytuacja ludności tubylczej miała się poprawić zakładając hipotetycznie, iż ten kraj odzyska niepodległość a Dalajlama XIV powróci na tron w Lhasie … obawiam się, że gdyby tak się stało nastąpiłby powrót do feudalizmu-religijnego, gdzie elitę intelektualną jak i ekonomiczną stanowi grupka mnichów na którą pracuje ogłupiony religią biedny lud … Tybet ma tragiczną wizję przyszłości – albo dalej tkwić pod buciorem Pekinu, albo wrócić do czasów średniowiecza i zabobonów religijnych …

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«