Założyciel serwisu społecznościowego Facebook i jego dyrektor generalny Mark Zuckerberg został w środę ogłoszony Człowiekiem Roku 2010 amerykańskiego magazynu "Time".

26-letni Zuckerberg jest nie tylko jednym z najmłodszych miliarderów świata, ale też filantropem. W tym roku przekazał 100 milionów dolarów szkołom publicznym w Newark, w stanie New Jersey. Zuckerberg posiada ok. jednej czwartej udziałów w Facebooku.

Początki serwisu sięgają 2004 roku, kiedy to Zuckerberg jako student Uniwersytetu Harvarda stworzył serwis, w ramach którego zarejestrowani użytkownicy mogli się kontaktować i wymieniać np. zdjęciami.

"Time" od 1927 roku przyznaje tytuł Człowieka Roku osobie lub grupie osób, które miały największy wpływ na wydarzenia mijającego roku, w pozytywnym lub negatywnym sensie. Prestiżowy tygodnik przyznaje to wyróżnienie od ponad 80 lat. Wśród nagrodzonych osób znależli się prezydenci USA, Albert Einstein, królowa Elżbieta II, czy piosenkarz U2 Bono.

Zuckerberg jest najmłodszą osobą uhonorowaną tym tytułem od roku 1927, kiedy to wyróżniony został 25-letni Charles Lindbergh, pierwszy pilot, który sam przeleciał nad Atlantykiem. Lindbergh był jednocześnie pierwszą osobą, wyróżnioną przez amerykański magazyn.

"W tym roku liczba użytkowników Facebooka przekroczyła 500 milionów. Skala Facebooka jest czymś, co przekształca nasze życie" - oświadczył redaktor naczelny "Time'a" Richard Stengel, ogłaszając tegorocznego laureata w telewizji NBC.

Dodał, że fenomen Facebooka nie polega tylko na "nowej technologii". "To inżynieria społeczna. (Facebook) zmienia sposób, w jaki wzajemnie odnosimy się do siebie" - powiedział Stengel.

W tym roku o Facebooku i jego twórcy powstał film zatytułowany "The Social Network".