Po zamieszkach Bahrajn poprosił o pomoc kraje Zatoki Perskiej
Władze Bahrajnu zwróciły się o pomoc do sąsiednich krajów Zatoki Perskiej po tym jak protestujący odparli dzień wcześniej atak policji i zablokowali drogi w stolicy Manamie - poinformował były minister ds. informacji i doradca w sądzie królewskim Nabil al-Hamar.
- Zamieszki w Bahrajnie. Policja rozpyliła gaz
- Bahrajn wypuszcza więźniów politycznych
- "NIE dla dialogu". Antyrządowi demonstranci okupują Plac Perłowy
- Zagraniczni żołnierze w Bahrajnie. "To wojna i okupacja"
- Król wprowadza stan wyjątkowy. Na trzy miesiące
- Bahrajn wrze. W starciach ze służbami bezpieczeństwa padli zabici
- Wrze w Bahrajnie. Zginęło co najmniej pięć osób
- Rząd Kuwejtu podał się do dymisji
- Władze zwolniły 57 zatrzymanych w demonstracjach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Siły (państw) Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) przybywają do Bahrajnu w celu utrzymania porządku publicznego i bezpieczeństwa" - napisał w niedzielę na Tweeterze al-Hamar, na którego powołuje się agencja Reutera.
Rada Współpracy Zatoki Perskiej to ekonomiczny i polityczny blok sześciu państw tego regionu; w jej skład wchodzą: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar, Oman i Bahrajn.
"Gulf Daily News", anglojęzyczny dziennik związany z bahrajńskim rządem, poinformował w poniedziałek, że siły GCC będą chroniły strategiczne obiekty. "Siły GCC przybędą dzisiaj (w poniedziałek) do Bahrajnu, żeby uczestniczyć w utrzymywaniu prawa i porządku" - napisano w gazecie. Jak dodano, ochrona będzie dotyczyła "ważnych obiektów takich jak ropociągi, sieci energetyczne, wodociągi oraz (...) banki".
W niedzielę policja użyła gazu łzawiącego, gumowych kul i armatek wodnych by zmusić uczestników antyrządowych protestów do opuszczenia obozowiska w centrum Manamy oraz do odblokowania arterii prowadzącej do dzielnicy finansowej.
Siły bezpieczeństwa otoczyły obozowisko na stołecznym Placu Perłowym, przez kilka godzin usiłując rozpędzić demonstrantów. Pomimo użycia gazu łzawiącego i gumowych kul, policji nie udało się rozproszyć tłumu.
Jak informuje agencja Reutera barykady, które młodzi demonstranci wznieśli w poprzek autostrady prowadzącej do dzielnicy finansowej, wciąż znajdowały się tam w poniedziałek. Z kolei z drugiej strony tej samej arterii komunikacyjnej policja ustawiła blokadę mającą zapobiec ruchowi samochodów z lotniska w kierunku manamskiego city.
Źródło: PAP





























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!