Amerykanie kłócą się o Libię. Będzie interwencja?
Ameryka jest głęboko podzielona w sprawie ewentualnej interwencji zbrojnej w Libii w obronie powstańców. Administracja prezydenta Baracka Obamy odnosi się do tej koncepcji z wyraźną niechęcią.
- Polska dołączy do francusko - niemieckiego paktu? Opozycja żąda wyjaśnień
- Zachodnie mocarstwa obiecały libijskim rebeliantom strefę zakazu lotów?
- Wojska Kadafiego atakują kolejne miasto
- Premier Turcji protestuje przeciw atakowi na Libię
- Rosja nie chce Kadafiego. Ani jego pieniędzy
- Kadafi gromi rebeliantów. Odbił kolejne miasto
- Zaskakująca oferta Kadafiego dla rewolucjonistów
- Obama: Interwencja w Libii mało prawdopodobna
- Kampania Kadafiego. Odbił kolejne miasto
- Kadafi grozi Zachodowi świętą wojną
- Kadafi ma w nosie sankcje. Dalej handluje ropą "na słupa"
- Lotnictwo Kadafiego zbombardowało ważne miasto
- Synowie Kadafiego tłumią rewolucję
- Obama ostrzega Kadafiego: My nie żartujemy
- Niedoszły prezydent USA we Wrocławiu o demokracji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Część polityków i ekspertów wzywa do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych nad Libią lub dozbrojenia rebeliantów. Inni przestrzegają przed takimi krokami, twierdząc przeważnie, że obalenie Muammara Kadafiego nie musi przynieść korzyści USA.
O interwencję w formie zakazu lotów nad Libią lub dostarczenia broni powstańcom apelują prominentni senatorowie z obu parti, byli kandydaci na prezydenta: demokratyczny przewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych John Kerry i Republikanin John McCain. Wzywają do tego także: były prezydent Bill Clinton i były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich.
Mocno popierają interwencję znani lewicujący komentatorzy, jak Fareed Zakaria i Christopher Hitchens, oraz czołowi neokonserwatyści: Bill Kristol i Robert Kagan.
Ich zdaniem, Ameryka powinna w ten sposób "stanąć po właściwej stronie historii", tzn. poprzeć demokratyczne aspiracje Libijczyków.
W poniedziałkowym "Washington Post" Jackson Diehl ostrzegł, że ewentualne stłumienie powstania przez Kadafiego może wywołać niejako odwrotny efekt domina, tzn. ośmielić inne dyktatorskie reżimy arabskie do brutalnego użycia siły dla utrzymania się przy władzy.
"Taktyka spalonej ziemi zastosowana przez Kadafiego nie tylko zatrzymała postępy rebeliantów. Uczyniła to samo w odniesieniu do szerszej fali dążeń do demokracji w świecie arabskim. Jeżeli Kadafi przetrwa, wirus represyjnej rzezi i nieustępliwej autokracji może ponownie rozprzestrzenić się w regionie" - pisze Diehl.
Przeciwnicy jakiejkolwiek interwencji zbrojnej powtarzają na ogół argumenty administracji Obamy. Prezydent deklaruje wprawdzie, że w sprawie Libii "nie wyklucza niczego", w tym wprowadzenia strefy zakazu lotów. Nie wzywa jednak do tego i podkreśla, że USA nie zrobią nic jednostronnie, bez porozumienia z sojusznikami.
Spośród nich tylko prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, zaapelował o ustanowienie "Non-Fly Zone" (strefę bez lotów).
Pentagon nie kryje zastrzeżeń wobec tej koncepcji. Minister obrony Robert Gates zaznaczył, że skuteczny zakaz lotów wymagałby uprzedniego zbombardowania libijskiej obrony przeciwlotniczej. Generałowie przypominają, że strefa zakazu lotów w Iraku po wojnie nad Zatoką Perską w 1991 r. nie zapobiegła stłumieniu przez Saddama Husajna powstania szyitów.
Niektórzy komentatorzy wyrażają pogląd, że obca interwencja może mieć dalekosiężne negatywne skutki polityczne w krajach-byłych koloniach mocarstw zachodnich. Inni uważają, że interwencja może przynieść groźne konsekwencje dla USA, gdyż próżnię władzy po Kadafim wypełnią - ich zdaniem - islamiści.
"Jeżeli dostarczymy rebeliantom broń, kto dokładnie ją dostanie? Wewnętrzna sytuacja polityczna w Libii jest, aby się łagodnie wyrazić, niejasna" - pisze w poniedziałkowym "New York Timesie" konserwatywny publicysta Ross Douthat.
Sugeruje on, że broń wpadnie w ręce ekstremistów islamskich. Przytacza dane zgromadzone przez instytut analityczny Center for a New American Security, z których wynika, że ze wschodniej Libii - opanowanej przez powstańców - pochodzi relatywnie najwięcej (w stosunku do liczby ludności) terrorystów-samobójców detonujących bomby w Iraku.
Argument ten podziela wielu ekspertów, m.in. były agent CIA i wykładowca na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, Michael Scheuer. W rozmowie z PAP powiedział on, że Kadafi był skuteczną zaporą przed terroryzmem islamskim i USA nie powinny nic robić w sprawie rebelii.
"Kogo obchodzi kto wygra w Libii? Jeżeli Libijczycy będą w stanie sami się wyzwolić, niech się wyzwalają" - oświadczył.
Źródło: PAP





























~Antywojenny2011-03-18 21:57
Irena Legnica zacznij lepiej hukac w kraju moze twoje hukanie przyniesie cos dobrego bo jak tak dalej pojdzie to my bedziemy mieli wojne Polsko Polska
~Irena Legnica2011-03-18 20:48
Człowiek normalny, zdrowy psychicznie, mądry NIE ZABIJA. To wbijcie sobie do głowy wszyscy ci, kórzy boicie się reagowac na cierpienia, krzywdy innych.
~Irena Legnica2011-03-18 20:42
Prawdziwi islamiści nie zabijają, bomby podkłają ludzie, którzy walczą o sprawiedliwośc, ale poprzez układy i korupcję nie mogą się przebic a potem dopada ich obojętnośc i nie boją się niczego i nikogo, nie zależy im na nikim i na niczym i bach przez głupotę i niektórych rządzących i polityków giną niewinni ludzie. Miecie pretensje do tych, którzy dla pieniędzy nie szanują innych narodów. Np. mamy takie powiedzenie:"ty żydzie" oznacza ty skompcu itp... Więc ściągnijcie klapki z oczu i zacznijcie wpajac sobie do głowy: "pieniądze to nie wszystko, spotkanie wartościowego i mądrego człowieka na tym świecie to szczęście. Ze świecą można szukac...
~Irena Legnica2011-03-18 20:30
Wojsko polskie powinno angażowac sie w Libi. Polacy sondaż pokazuje jacy w większości jesteście. Czyli można by było zapobiec wielu nieszczęściom jednostek i narodów na świecie, gdybyście się nie zachowywali tak jak moi sąsiedzi, którzy widząc jak ex mąż chce mnie zabic i nie robią nic, boją się o swoje 4 litery lub cieszą się z czyjegośc nieszczęscia. Egoiści do potęgi- nie wszyscy, ale większosc... Huknijcie wszystkie narody zjednoczone na psychopatę kadafiego. Żaden człowiek nie zasługuje na to aby życ jeśli zabija swoich rodaków. Huknijcie armiami wszyskich narodów Europy i świata, Ci, którzy jesteście odważni i nie zgadzacie się na to aby zabijani byli ludzie przez psychopatę , który zabija dla pieniędzy, dla władzy. Macie okazję pokazac kolejnym dyktatorom, że icz czas już się skończył i już.
~sander2011-03-15 07:56
piotrek, czytaj ze zrozumieniem, ropa jest wazna ale bardziej istotne jest to: "Interwencja może przynieść groźne konsekwencje dla USA, gdyż próżnię władzy po Kadafim wypełnią islamiści." Czyli im mniej islamistow tym lepiej dla USA i dla nas w Europie.
~piotrek2011-03-15 07:07
Ropa, ropa, ropa. Kadafi chociaz kawal sq... gwarantuje, ze ropa bedzie plynac stalym strumieniem. No coz, sa prawa czlowieka i prawo ropy. Poki co to drugie wygrywa. A wizja Amerykanow narzekajacych na drozsza benzyne jest niemila Obamie.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!