Obama: Bin Laden musiał mieć sieć wsparcia w Pakistanie
Osama bin Laden musiał mieć jakąś sieć wsparcia w Pakistanie, zanim został zabity, ale administracja USA nie wie czy pomagali mu funkcjonariusze pakistańskiego rządu - powiedział prezydent Barack Obama. Podkreślił jednak, że Pakistan musi to gruntownie zbadać.
- Ostatnie nagranie bin Ladena. Stawia Amerykanom jeden warunek
- Jak wytropili bin Ladena? W USA głośno o podtapianiu więźniów
- Doradca prezydenta ujawnia szczegóły wizyty Obamy
- Co bin Laden oglądał w telewizji? Wywiad USA pokazuje nagrania z kryjówki
- Gwałtowne starcia w Egipcie. Muzułmanie zabijali chrześcijan
- Dalajlama: Zabicie bin Ladena zrozumiałe, lecz zasmuca
- Obama pogratulował komandosom, którzy zgładzili bin Ladena
- Obama ujawnia kulisy akcji w Pakistanie. "To było najdłuższe 40 minut w moim życiu"
- Pakistańskie media zdekonspirowały szefa placówki CIA
- "Osama bin Laden dostanie nagrodę w niebie"
- O tym Obama będzie rozmawiał w Warszawie
- Premier odpowiada Obamie: Zarzuty są absurdalne
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W wywiadzie dla programu telewizji CBS "60 Minutes", którego fragmenty pokazano w niedzielę w godzinach popołudniowych czasu polskiego, prezydent ustosunkował się do podejrzeń, że władze Pakistanu wiedziały o kryjówce szefa Al-Kaidy w Abbotabadzie, który prawdopodobnie mieszkał tam kilka lat, ale chroniły go.
"Sądzimy, że w Pakistanie musiała być jakaś sieć wsparcia dla bin Ladena. Nie wiemy jednak kto mu pomagał albo co to była za sieć wsparcia" - powiedział Obama.
Cały wywiad z prezydentem USA zostanie nadany w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.
Obama dodał, że nie wiadomo czy przywódcy Al-Kaidy pomagali funkcjonariusze rządu lub wywiadu pakistańskiego, ale zaznaczył, że sprawa musi stać się przedmiotem śledztwa. "Nie wiemy czy to byli jacyś ludzie w rządzie, czy spoza rządu. Jest to coś, co musimy zbadać, ale jeszcze ważniejsze jest, że rządu Pakistanu musi to zbadać" - powiedział.
W programie telewizji ABC "This Week" wystąpił w niedzielę ambasador Pakistanu w USA Husain Haqqani, którego zapytano czy jego kraj nie chronił bin Ladena. Ambasador stanowczo zaprzeczył.
"Gdyby jakikolwiek członek rządu pakistańskiego, pakistańskiej armii, lub służb wywiadowczych, wiedział gdzie jest Osama bin Laden, podjęlibyśmy działania. Obecność bin Ladena w Pakistanie nie była z korzyścią dla Pakistanu" - powiedział ambasador Haqqani.
Szef Al-Kaidy został zabity przez amerykańskich komandosów 2 maja w Abbotabadzie, niedaleko od stolicy Pakistanu, Islamabadu.
Źródło: PAP




























~Parszywa owca2011-05-09 11:06
Na zdieciach i filmach no to nie widac w jego domu przepychu,stary telewizor za 100 dolarow.Facet ktory mial byc taki mocny nie mial wlasnej ochrony.Jakim prawem nad Pakistanem fruwaja obce helikoptery bez pozwolenia wladz tego kraju,czy to nie bylo pogwalcenie prawa miedzynarodowego ?.Zydzi szukali sprawcow holokaustu i stawiali najwieksze kanalie przed sadami,Osama bin Laden w stosunku do bandziorow nazistowskich byl tylko karlem.Barac Obama zachowuje sie jak lokaj ,a nie prezydent,kto nim w koncu manipuluje.Piekny teatrzyk kukielkowy,plebs dostal sianka przed wyborami.Co tam w Libi,jakos tak niemrawo ?.Skandal ,USA spanikowala przed ujawinieniem prawdy co faktycznie stalo sie 11 wrzesnia ?.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!