Amnesty: Chodorkowski i Lebiediew to więźniowie sumienia
Organizacja Amnesty International (AI) oświadczyła, że nie może uznać byłego szefa koncernu naftowego Jukos Michaiła Chodorkowskiego i jego partnera biznesowego Płatona Lebiediewa za więźniów sumienia.
- Sąd przełożył rozpatrzenie apelacji Chodorkowskiego
- Były współwięzień atakował i oskarżał Chodorkowskiego "na zlecenie"
- Apel o uznanie Chodorkowskiego za więźnia sumienia
- Prokuratura musi przeprosić sędziego. Nie było afery kopupcyjnej?
- Chodorkowski wzywa sąd do uchylenia wyroku
- Chodorkowski chce już wyjść. Co na to władze Rosji?
- Chodorkowski wygrał w Strasburgu! Rosja ukarana
- Chodorkowski miał dostać inny wyrok. Pracownica sądu ma dowód
- Cyril Tuschi: Chodorkowskiego możemy traktować go jako ofiarę putinowskiego reżimu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Organizacja poinformowała o tym w liście do obrońców skazanych, który upubliczniono w czwartek.
W połowie marca grupa znanych pisarzy, reżyserów, aktorów, naukowców i dziennikarzy z Rosji zaapelowała do AI o uznanie Chodorkowskiego i Lebiediewa za więźniów sumienia. Chodorkowski i Lebiediew siedzą w więzieniu od 2003 roku i raczej nie wyjdą z niego do 2017 roku.
W liście, którego tłumaczenie na język rosyjski opublikował w czwartek rosyjski Pen Club, sekretarz generalny AI Salil Shetty wyjaśnił, że organizacja nie może uznać Chodorkowskiego i Lebiediewa za więźniów sumienia, choć potępia "motywy polityczne" widoczne w aresztowaniu i przetrzymywaniu w więzieniu obu biznesmenów.
Jak wyjaśnił, decyzja była trudna ze względu na przestępstwa gospodarcze, z powodu których Chodorkowski i Lebiediew zostali oficjalnie skazani na osiem lat pozbawienia wolności w pierwszym procesie w 2005 roku. Uznano ich wówczas za winnych m.in. uchylania się od płacenia podatków.
30 grudnia 2010 roku Chodorkowski i Lebiediew zostali w drugim procesie skazani na 13,5 roku łagru za rzekome przywłaszczenie 218 mln ton ropy naftowej i wypranie uzyskanych w ten sposób pieniędzy. Na wolność wyjdą w 2017 r., gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok, który odsiadują.
Biznesmeni konsekwentnie odpierają wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane.
Źródło: PAP





























~Kastro2011-05-19 13:38
Ladnie wygladaja,D.Strauss-Khan siedzi za nic i dobrze jest ,a ci obrabowali narod rosyjski i co mamy im stawiac pomniki wdziecznosci.Zrobic im ?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!