Chcą wybić wielbłądy w ramach walki z globalnym ociepleniem
Australijskie władze chcą, by zabijanie dzikich wielbłądów zostało oficjalnie uznane za sposób redukcji gazów cieplarnianych. Propozycja znalazła się w przedstawionym w czwartek dokumencie konsultacyjnym ministerstwa ds. zmian klimatycznych i energetyki.
- Sydney wprowadzi godzinę policyjną dla kotów
- Nie ma to jak mieć królową. Cztery dni świąt!
- Górnicy atakują Tuska. "Skazał kraj na utratę miejsc pracy"
- Ten produkt to prawdziwy hit. Można na nim zarobić fortunę
- Polska jako jedyna postawiła się Unii. Blokada w sprawie CO2
- "Polska nie godzi się na zwiększenie redukcji emisji dwutlenku węgla"
- Polska złajana. I to przez naszego dobrego sojusznika!
- Pawlak broni polskiego weto w sprawie CO2
- Nie próbuj całować wielbłąda
-
Co z tą pogodą? Czy klimat już całkiem zwariował?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W przyszłym tygodniu parlament Australii ma głosować nad projektem, który zakłada przyznawanie uprawnień do emisji CO2 za zabicie wielbłąda. Uprawnienia te następnie można będzie sprzedać firmom na całym świecie.
Projekt walki ze zmianami klimatycznymi zaproponowała firma Northwest Carbon z Adelaide. Jej zdaniem należałoby wybić całą, ponad milionową populację dzikich wielbłądów, ponieważ wydalane przez te ssaki gazy przyczyniają się do efektu cieplarnianego.
Każdy z wielbłądów rocznie emituje ok. 45 kg metanu, czyli równowartość tony dwutlenku węgla - pisze agencja EFE.
Wyeliminowanie całej populacji można przyrównać do usunięcia z dróg nawet 300 tys. samochodów. Dlatego Northwest Carbon proponuje, by do ssaków strzelano z helikopterów i samochodów terenowych, a z ich mięsa produkowano pożywienie dla zwierząt hodowlanych i domowych.
"Jesteśmy narodem innowatorów i szukamy innowacyjnych rozwiązań" - powiedział szef Northwest Carbon Tim Moore, nazywając projekt wybicia wielbłądów "klasycznym przykładem" australijskiej innowacyjności.
Oprócz przyczyniania się do efektu cieplarnianego, dzikie wielbłądy powodują również szkody w uprawach o równowartości 7,5 mln euro rocznie. W poszukiwaniu wody ssaki niszczą także systemy klimatyzacji, a parokrotnie zanieczyściły jedyne źródła wody, z których korzystali Aborygeni. Wielbłądy zjadają rzadkie rośliny, degradują miejsca pamięci narodowej, walczą o pokarm z bydłem i często powodują śmiertelne wypadki na drogach - wymienia agencja EFE.
Źródło: PAP





























~pff2011-06-24 23:56
@~rany ZIEMI zadaje człowiek
Z trudem czyta się Twój bełkot.
~klechy gazujai to strasznie2011-06-09 15:11
trzeba wybić głupotę ludzka która jest nieskonczona to najdurniejsze zwierzęsamobójca
~ziemia jest ograniczona2011-06-09 15:05
ile klechy mułły popy i idioty emituja smrodu nie lepiej zrobić kastrację i przestać sie rozmnażąc jak szczury ludzi ei tak zniszczą ziemie
~camel2011-06-09 13:47
A ile metanu emituje człowiek? Czy nie lepiej byłoby wyeliminować połowę populacji ludzkiej?
~rany ZIEMI zadaje człowiek2011-06-09 13:27
zagłada ziemi zacznie sie od wielbładów anie lepiej milion ludzi niepotrzebnych nikomu zabić morderców wariatów i nnych debili zwierze jest cenniejsze od szczura człowieka zabić szczury ludzkie nie wielbłady i tak za 100lat zagłada
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!