Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rosjanie zakazali lotów samolotami Tu-134, Jak-40 i An-24

2011-06-24 | Ostatnia aktualizacja: 19:34 | Komentarze: 1 | skomentuj
Kilka dni przed wydaniem zakazu lotów m.in. Tu-134 taka maszyna rozbiła się pod Pietrozawodzkiem w Karelii

Kilka dni przed wydaniem zakazu lotów m.in. Tu-134 taka maszyna rozbiła się pod Pietrozawodzkiem w Karelii Fot. ANATOLY MALTSEV / PAP/EPA

Ministerstwo Transportu Federacji Rosyjskiej zakazało eksploatowania na terytorium Rosji od 1 stycznia 2012 roku samolotów pasażerskich Tu-134, Jak-40 i An-24 niewyposażonych w system ostrzegania przed zbliżeniem z ziemią.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ministerstwo Transportu zwróciło się też do Ministerstwa Przemysłu i Handlu oraz koncernu Tupolew o nieprzedłużanie resursów i okresów służby Tu-134, obsługujących regularne połączenia lotnicze.

O decyzjach tych, które stanowią reakcję na czwartkowe wystąpienie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, poinformował w piątek minister transportu Igor Lewitin.

Miedwiediew opowiedział się poprzedniego dnia za wycofaniem z eksploatacji w Rosji samolotów Tu-134. Jedna z takich maszyn rozbiła się w poniedziałek koło Pietrozawodska, w Karelii, na północy Rosji. Zginęło 45 osób, a 7 zostało rannych.

"Poleciłem Ministerstwu (Transportu), by przygotowało szybkie wycofanie Tu-134 z eksploatacji. Już czas to zrobić. W krótkiej perspektywie resort przeanalizuje możliwość zastąpienia tych maszyn na regularnych rejsach" - oświadczył Miedwiediew podczas spotkania z zespołem redakcyjnym agencji RIA-Nowosti.

Lecący z Moskwy Tu-134 rosyjskich linii lotniczych RusAir runął w poniedziałek przed północą na drogę w pobliżu miejscowości Biesowiec, w odległości ok. 700 metrów od lotniska w Pietrozawodsku. Po uderzeniu w drogę rozpadł się na wiele części i stanął w ogniu.

Przyczyny katastrofy nie są znane. Wiadomo jednak, że Tu-134 podchodził do lądowania w trudnych warunkach meteorologicznych, w deszczu i mgle. Kontroler lotu, który prowadził samolot z ziemi, utrzymuje, że nakazał załodze odejście na drugi krąg, jednak kapitan zdecydował, iż posadzi maszynę na własne ryzyko.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 1
  • ~pilocik2011-06-25 11:12

    Kontroler lotu, który prowadził samolot z ziemi, utrzymuje, że nakazał załodze odejście na drugi krąg, jednak kapitan zdecydował, iż posadzi maszynę na własne ryzyko.

    $$$$$$$$$$

    Tak zwane "własne ryzyko" pilota jest w gruncie rzeczy ryzykiem podejmowanym przez pilota W IMIENIU PASAŻERÓW BEZ PYTANIA ICH O ZGODĘ!!!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«