"Jeśli Dania w czasie urlopowym przywraca kontrole graniczne, to mogę tylko doradzić, by natychmiast zawrócić i spędzić urlop lepiej w Austrii albo Polsce" - powiedział Hahn w rozmowie z wysokonakładowym dziennikiem "Bild".

"Byłoby to głosowanie nogami, które pokazałoby duńskiemu rządowi, co myślimy o jego polityce" - dodał polityk liberalnej partii FDP.

Zgodnie z zapowiedziami oraz pomimo ostrej krytyki ze strony wielu państw europejskich Dania rozpoczęła we wtorek kontrole celne na swoich granicach. Na przejściach granicznych z Niemcami 30 dodatkowych celników przeprowadza wyrywkowe kontrole, a na granicę ze Szwecją wysłano na początek 20 urzędników.

Planowane jest podwojenie liczby celników, wprowadzenie elektronicznego nadzoru granic oraz postawienie nowych budynków straży celnej.

Duński rząd zapewnia, że wznowienie częściowych kontroli na granicach ma jedynie służyć zwalczaniu przestępczości i nie będzie pogwałceniem zasad układu z Schengen. Jednak Komisja Europejska zagroziła uruchomieniem procedury karnej za naruszenie unijnego prawa przez Danię, jeśli kraj ten wprowadzi stałe kontrole celne na swych granicach.