Eurosceptyczny poseł bawarskiej chadecji CSU Peter Gauweiler oraz grupa pięciu prawników i ekonomistów już w zeszłym roku zaskarżyła pakiet gwarancji i kredytów UE dla zagrożonej plajtą Grecji oraz ustanowiony później europejski fundusz stabilizacyjny EFSF, z którego wsparcia skorzystały dotąd Irlandia i Portugalia. Niemcy ponoszą największy ciężar ratowania tych krajów, udzielając 22,4 mld euro gwarancji dla Grecji oraz udostępniając 147,6 mld euro w ramach EFSF.

Autorzy skargi argumentują, że udział Niemiec w tych programach jest złamaniem konstytucji, gdyż - zgodnie z traktatem UE - kraje członkowskie nie ponoszą odpowiedzialności za zobowiązania poszczególnych państw. Jest to tzw. klauzula "no-bail-out".

"Złożyłem skargę tylko po to, by ratować Europę" - tłumaczył jeden ze skarżących, ekonomista Joachim Starbatty w rozmowie z radiem Deutschlandfunk. "Jesteśmy w sytuacji, gdy wspólnota stabilności przekształca się w unię transferów - dodał. - Trybunał musi wyraźnie powiedzieć, co wolno, a czego nie".

"Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby Grecja zrobiła to, co wydaje się rozsądne z politycznego i ekonomicznego punktu widzenia: wystąpiła ze strefy euro, przeprowadziła dewaluację, odzyskała siły i ponownie weszła do unii walutowej jako pełnowartościowy członek" - dodał Starbatty.

Uważa on też, że niemiecki parlament powinien każdorazowo decydować o uruchomieniu kolejnych transz pomocy dla zadłużonych państw strefy euro.

Przed trybunałem w Karlsruhe pakietów pomocowych bronił minister finansów Wolfgang Schaeuble. "Wspólna waluta nie poradzi sobie bez solidarności krajów członkowskich" - powiedział. Jak dodał, nie jest łatwo oszacować skutki kryzysu dla stabilności systemu finansowego.


Przed rozpoczęciem rozprawy Schaeuble ocenił, że udział Niemiec w ratowaniu Grecji i innych krajów był potrzebny i słuszny. "Nie sądzę, by konstytucja została w jakikolwiek sposób złamana" - dodał minister, cytowany w relacjach niemieckich mediów.

"Bronimy nie tylko jedności europejskiej, wspólnego rynku i wspólnej waluty, ale także dobrobytu i bezpieczeństwa socjalnego mieszkańców wspólnoty" - podkreślił Schaeuble.

Niemieccy komentatorzy nie oczekują, by trybunał w Karlsruhe uznał pakiety pomocowe dla krajów strefy euro za niezgodne z konstytucją. "Trybunał Konstytucyjny zawsze stał po stronie europejskiej odpowiedzialności Niemiec" - powiedział polityk niemieckiej chadecji Peter Altmaier w rozmowie z telewizją ARD.

Prezes trybunału Andreas Vosskuhle zapowiedział, ze sędziowie nie zamierzają badać, czy ratowanie Grecji i innych zadłużonych państw ma ekonomiczny sens. "Nie chcemy debaty gospodarczej. Chodzi o sprawy czysto prawne - powiedział. - Trybunał musi jednak zbadać granice, jakie wyznacza politykom ustawa zasadnicza".

Wyrok Trybunału oczekiwany jest jesienią.