"Chcemy przywrócić porządek w pracy tych służb, tak jak to było w czasach sowieckich, gdyż pod pewnym względem uległ on erozji we współczesnej Rosji" - powiedział Bortnikow.

Komentował on trwającą w rosyjskim parlamencie debatę nad reformą FSB zaostrzającą wymogi wobec agentów i cywilnych pracowników wywiadu. Reforma przewiduje m.in., że nie będą oni mieli odtąd prawa do posiadania własności za granicą. Będą także musieli regularnie poddawać się testom fizycznym i psychologicznym, badaniom na obecność alkoholu i narkotyków w organizmie oraz badaniom wykrywaczem kłamstw.

Planowana jest też ustawa, która zabroni cywilnym i wojskowym pracownikom FSB "zamieszczania w internecie informacji prywatnych lub dotyczących innych współpracowników FSB, które umożliwiłyby ich zidentyfikowanie jako takich".

Dziennik "Niezawisimaja Gazieta" określił w środę ten projekt ustawy jako "szeroko zakrojoną czystkę w FSB", którą wstrząsnęły w ostatnich miesiącach skandale, głównie korupcyjne. Prasa rosyjska dostrzegła także oznakę zmierzchu rosyjskiego wywiadu w rozbiciu rok temu w USA siatki szpiegów Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), których określano jako amatorów.