Dawna ambasador w Niemczech i wicepremier ds. funduszy europejskich w poprzednim rządzie poinformowała, że otrzymała od zwolenników kwestionariusz z danymi, jakie działacze rządzącej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii) mają zbierać na temat oponentów. Zastrzegła, że dokument dotyczy obwodu naddunajskiego miasta Ruse.

W dokumencie wyliczonych jest 81 pytań dotyczących życia osobistego działaczy opozycji, na które aktywiści GERB-u mają znaleźć odpowiedzi. Częśc z nich ma charakter bardzo delikatny.

Jak wyjaśniła posłanka, przedstawiciele rządzącej partii w Ruse interesują się poglądami religijnymi oponentów, ewentualnymi przesądami, wiarą w zjawiska nadprzyrodzone, pseudonimami i przyjaciółmi z okresu szkolnego, tematami opracowań i prac dyplomowych na uczelniach, a jeżeli ktoś nie ma wyższego wykształcenia, mają sprawdzić, czy nie czuje się niezręcznie z tego powodu. Inne sfery zainteresowań to: majątki, małżeństwa, dane o obecnych i byłych małżonkach, przyczyny rozwodów, powiązania z biznesem i związkami zawodowymi.

Według Pługczijewej działacze GERB do teczek mają dołączyć aktualne zdjęcia, sprawdzić, czy oponent jest skłonny do nadużywania alkoholu, jakie są jego ulubione dania, restauracje i bary, czy nie cierpi na nadwagę, jaki ma wzrost itd.

Trzystronicowy kwestionariusz nosi tytuł "Opracowanie teczek i zbieranie informacji o oponentach i ich planach" - poinformowała posłanka.

"Uważam to za monstrualne i bezprecedensowe, za zagrożenie dla demokratycznych wyborów" - skomentowała. Według niej zbieranie takich danych o oponentach jest absurdalne w kraju członkowskim UE. "Poinformujemy Parlament Europejski i ambasadorów państw unijnych" - zapowiedziała.


Opozycja wielokrotnie protestowała przeciw faktowi, że szefem sztabu wyborczego rządzącej partii jest wicepremier i szef MSW Cwetan Cwetanow.

Również w sobotę w wywiadzie telewizyjnym naczelny prokurator Borys Wełczew wyraził zaniepokojenie, że podczas kampanii wyborczej mogą nasilić się próby wykorzystywania prokuratury do walki z oponentami politycznymi.

"Zamiast walczyć z przeciwnikiem na polu idei, dokonuje się próby przedstawienia go jako przestępcy, a później atakuje się prokuraturę, twierdząc, że broni przestępców - oświadczył. - Niepokoję się bardzo, że wraz ze zbliżaniem się wyborów te praktyki się nasilą".

23 października w Bułgarii odbędą się wybory prezydenckie i samorządowe.