W badaniu przeprowadzonym przez instytut CSA obecny prezydent zyskał 26 proc. głosów. Na tyle samo mógłby liczyć Hollande, gdyby okazało się, że zdobędzie nominację Partii Socjalistycznej w zaplanowanych na październik prawyborach.

Sarkozy, który od miesięcy sprawuje urząd w cieniu słabych sondaży, zyskał w niewielkim stopniu na popularności od maja, kiedy były szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn został aresztowany w Nowym Jorku pod zarzutem próby gwałtu, co pozbawiło go możliwości ubiegania się o nominację socjalistów.

Z ankiety CSA wynika, że Sarkozy, który oficjalnie nie ogłosił jeszcze swojej kandydatury, ale powszechnie spodziewane jest, że wystartuje, zyskał 3 pkt proc. od ostatniego badania w czerwcu. Hollande stracił 1 pkt proc.

Sondaże pokazują również, że Hollande wydaje się najbardziej prawdopodobnym kandydatem socjalistycznej opozycji w wyborach, zdobywając szersze poparcie niż liderka jego partii Martine Aubry, była minister pracy i twórczyni francuskiego 35-godzinnego tygodnia pracy.

W scenariuszu, w którym Sarkozy startuje przeciwko Aubry w pierwszej turze wyborów prezydent zyskałby 27 proc. głosów, a Aubry, która od czerwca straciła pół punktu proc. - 25 proc. głosów.

Wśród wyborców lewicowych i tych, którzy mogliby zagłosować na socjalistów Aubry traci dwa pkt proc. do Hollande'a.

Sondaż przeprowadzono 11 lipca na próbie 1005 osób powyżej 18 roku życia.