"Chciałbym wyjaśnić, że nie chodzi o organizacje lewicowe i obrońców praw człowieka, lecz grupy terrorystyczne, które popierają terrorystów" - oświadczył minister na posiedzeniu rządu izraelskiego.

Adalah (po arabsku sprawiedliwość), to działająca w Izraelu organizacja obrony praw arabskiej mniejszości, która stanowi piątą część ludności kraju.

Jesz Din (jest sprawiedliwość - po hebrajsku) koncentruje się na doradztwie prawnym.

Szowrim Sztika (po hebrajsku - przełamując milczenie) to organizacja izraelskich żołnierzy służby czynnej i rezerwistów, która krytykuje praktyki okupacyjne na terytoriach palestyńskich.

Jesz Din zareagowała na wypowiedź szefa izraelskiej dyplomacji ogłoszeniem noty, w której oświadcza, że jeśli Lieberman nie przedstawi w ciągu 24 godzin "formalnego oskarżenia i informacji znajdujących się w jego posiadaniu", to "cały świat będzie wiedział, że świadomie kłamie w celu organizowania nagonki przeciwko organizacjom praw człowieka".

"Metody stosowane przez ministra spraw zagranicznych przypominają te, do których uciekały się pewne reżimy przeciwko osobom uważanym za krytycznie nastawione do władzy" - stwierdza nota podpisana przez doradcę prawnego Jesz Din, Michaela Sfarda.

Dyrektor generalny Adalah, Hasan Jabarin, oświadczył w odpowiedzi na oskarżenia ze strony ministra, że organizacja "nie potrzebuje świadectwa moralności od osoby traktowanej jak parias przez społeczność międzynarodową (...),znanej ze swej rasistowskiej postawy (...) i oskarżonej o pranie brudnych pieniędzy".

Lieberman - jak wyjaśnia agencja EFE w korespondencji z Jerozolimy - wystąpił ze swymi oskarżeniami przeciwko izraelskim organizacjom praw człowieka na posiedzeniu Rady Ministrów, wyraźnie zirytowany na premiera Benjamina Netnajahu.

Powodem tej irytacji miało być odrzucenie przez szefa rządu wniosku partii Liebermana, ultranacjonalistycznej Israel Beiteinu, o poddanie pod głosowanie propozycji wszczęcia śledztwa w sprawie rzekomego finansowania z zagranicy izraelskich organizacji praw człowieka.