Co najmniej pięciu talibskich bojowników zginęło we wtorek na północnym zachodzie Pakistanu, kiedy samochód, którym podróżowali, wjechał na ukryty przy drodze ładunek wybuchowy - poinformował przedstawiciel miejscowego wywiadu. W zdarzeniu, do którego doszło w miejscowości Pir Khel w zamieszkanym przez plemiona pasztuńskie Południowym Waziristanie, przy granicy z Afganistanem, rannych zostało również trzech innych talibów.

Jak pisze Associated Press, talibowie ci byli podwładnymi miejscowego dowódcy Maulviego Nazira. Według przedstawiciela wywiadu jeden z rannych jest synem bliskiego współpracownika Nazira, Tehsila Khana. Ten z kolei odegrał ważną rolę w pozbyciu się z tego regionu uzbeckich bojowników i w przeszłości był już celem kilku zamachów. AP podkreśla, że nie jest jasne, czy wtorkowa eksplozja miała coś wspólnego z działalnością Khana.

Północny i Południowy Waziristan to obszary plemienne w znacznej części kontrolowane przez rebeliantów powiązanych z Al-Kaidą i talibami, którzy regularnie przeprowadzają stamtąd ataki na dowodzone przez NATO wojska międzynarodowej koalicji w Afganistanie.