Zamieszanie z Kwadrygą "to oczywiście niemiecki ból głowy, a nie rosyjski" - powiedział Miedwiediew na konferencji prasowej po zakończonych w Hanowerze niemiecko-rosyjskich konsultacjach międzyrządowych.

"Myślę jednak, że każda organizacja, przyznająca nagrody, ma prawo wybrać takich laureatów, jakich chce. Ale jeśli już raz podjęto decyzję, to należy się jej trzymać. W przeciwnym razie można mówić o tchórzostwie i niekonsekwencji" - dodał prezydent.

W jego ocenie historia nagrody Kwadrygi dobiegła końca - przynajmniej w oczach społeczności międzynarodowej.

Kwadryga przyznawana jest od 2003 roku osobom, które mogą "służyć za wzór" i "wyznaczają kierunek na przyszłość". Władimir Putin miał zostać uhonorowany Kwadrygą przede wszystkim za zasługi dla rozwoju opartych na zaufaniu i stabilnych stosunków rosyjsko-niemieckich. Decyzja ta została jednak ostro skrytykowana przez niektórych polityków i obrońców praw człowieka, dlatego kuratorium nagrody postanowiło w minioną sobotę, że w tym roku w ogóle nie przyzna nagród. Rzecznik Putina zapewnił tego samego dnia, że incydent z nagrodą nie wpłynie na stosunki Rosji z Niemcami.