Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Prezydent Jemenu nie wróci do kraju. "Życzenie Ameryki"

2011-08-08 | Ostatnia aktualizacja: 14:23 | Komentarze: 0 | skomentuj

Władze USA przekonały przebywającego w Arabii Saudyjskiej  prezydenta Jemenu Alego Abd Allaha Salaha, by nie wracał do kraju. Ma to pomóc rozwiązać konflikt między władzą a opozycją, który, wzorem Libii, czy Tunezji, wybuchł w tym kraju.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Informacja pojawiła się dwa dni po tym, jak Salah opuścił szpital wojskowy w Rijadzie, gdzie ponad dwa miesiące leczył się z obrażeń, jakich doznał wskutek zamachu na swoje życie w Sanie. Prezydent nie opuścił jednak stolicy Arabii Saudyjskiej. Jemeńskie władze szybko zdementowały doniesienia "Aszark al-Awsat". Jak oświadczono, prezydent powróci do Sany, gdzie ostatnio przybrały na sile walki między lojalnymi wobec niego żołnierzami a opozycyjnymi siłami plemiennymi.

"Rezygnacja przez Salaha z powrotu do Jemenu jest życzeniem Ameryki, ale prezydent jest zdeterminowany, żeby tu wrócić" - powiedział członek partii Salaha, Abdulhafid al-Nihari. Personel ambasady USA w Sanie nie skomentował informacji panarabskiej gazety. Powołując się na źródła amerykańskie, dziennik "Aszark al-Awsat" podał, że Waszyngtonowi udało się wywrzeć nacisk na Salaha, aby wycofał się z obietnicy powrotu do kraju i przewodniczenia tam dialogowi narodowemu.

Według tych źródeł, ambasador USA w Jemenie Gerald Feierstein poinformował Departament Stanu, żeby jego przedstawiciele powstrzymali się od publicznych nacisków na jemeńskiego przywódcę, ponieważ - jak mówił dyplomata - "jest on osobą upartą i nie można go stawiać do kąta". Trwające w Jemenie od blisko sześciu miesięcy protesty przeciwko rządzącemu krajem od ponad 30 lat Salahowi doprowadziły do krwawych starć między jego zwolennikami a opozycją. Po zamachu na swoje życie Salah zapowiadał, że wróci do Jemenu, ale w kraju coraz głośniejsze są żądania jego ustąpienia.

Ponad 100 wpływowych przywódców religijnych i plemiennych wezwało do odsunięcia prezydenta od władzy i wybrania nowego przywódcy. Twierdzą, że Salah nie jest już w stanie wykonywać swych obowiązków.

PAP Źródło: PAP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«