Azjatycki satrapa walczy z antenami satelitarnymi
Prezydent jednego z najbardziej zamkniętych krajów świata rusza na wojnę z ostatnią szansą obywateli na podglądanie cywilizowanego świata. Lider Turkmenistanu domaga się, by zlikwidowano większość anten satelitarnych w kraju. Oficjalny powód? "Szpecą budynki".
- Islamski rurociąg uderzy w Rosję
- Komorowski rusza z wizytą na Kaukaz. Razem z żoną
- Bruksela wreszcie kupi gaz do Nabucco
- A to niespodzianka! Turkmeński prezydent zaprasza opozycję do wyborów
- Oto gazociąg, jakiego świat nie widział
- Turkmenistan ma drugie co do wielkości złoże gazu na świecie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent Turkmenistanu Kurbankuły Berdymuchammedow zaapelował we wtorek w wystąpieniu telewizyjnym o znaczne zredukowanie liczby anten satelitarnych, pod pretekstem, że szpecą one budynki. "Dziesiątki anten satelitarnych na dachach każdego domu źle wpływają na wygląd budynków" - mówił Berdymuchammedow w czasie posiedzenia rządu transmitowanego przez telewizję. Zaapelował o zredukowanie liczby anten "do dwóch, trzech na jeden dom".
W Turkmenistanie, jednym z najbardziej zamkniętych krajów świata, media są ściśle kontrolowane przez państwo, a internet jest bardzo drogi. Żeby uciec od bezustannej propagandy władz na pięciu państwowych kanałach, większość mieszkańców ogląda programy rosyjskie, tureckie czy arabskie - pisze agencja AFP. Turkmenistan jest jedyną byłą republiką radziecką, w której nie ma prywatnych gazet, czasopism, telewizji bądź agencji informacyjnych.
Berdymuchammedow wypowiedział wojnę antenom satelitarnym już w 2008 roku, kiedy to zobowiązał rząd do usunięcia instalacji w stolicy, Aszchabadzie, i zastąpienia ich telewizją kablową. Sieć objęła jednak niewiele stołecznych domów. Kurbankuły Berdymuchammedow rządzi tym środkowoazjatyckim bogatym w gaz państwem od śmierci swojego poprzednika Saparmurada Nijazowa w grudniu 2006 roku. Nijazow wprowadził kult swojej osoby. Przyjął m.in. tytuł Turkmenbaszy - czyli Wielkiego Ojca Turkmenów i nazwał na swoją cześć dni tygodnia i miesiące.
Obecny przywódca zmienił część autorytarnych posunięć z czasów rządów poprzednika, ale - jak zauważają obserwatorzy - nie przeprowadził rzeczywistej liberalizacji.
Źródło: PAP






























~Jasko2011-08-16 16:48
Turkmenistan to Polska za rzadow Kaczynskiego,
tylko jedna telewizja Trwam, 2 gazety GP, i ND.
itd. szkoda slow,
tylko nie PIS i nadprzyrodzony WUC- BUC
~janek2011-08-16 15:46
Bardzo dobrze przynajmniej ludzie nie trója sobie głowy bzdurami i Świat niestraszny ich kolejnymi wojnami oraz nie mobilizuje do wyścigu szczurów ... Narod ktury jest szczesliwy jest narodem trudnym do kontrolowania ...
~brother2011-08-16 15:20
"Nasz " SATRAPA zawziecie walczy z myslacymi KIBICAMI ... ;-)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!