"Nowy rząd Libii musi wiedzieć, że jego reputacja w świecie jest trochę nadszarpnięta przez to, co się stało" - powiedział brytyjski minister w wywiadzie udzielonym BBC.

"Jestem pewien, że (nowe władze) zechcą to wyjaśnić w celu odbudowania reputacji" - dodał.

69-letni były libijski dyktator został schwytany w czwartek w okolicy Syrty, swego rodzinnego miasta i chwilę później zginął od postrzału w głowę. Nie jest jasne, czy Kadafi zginął podczas wymiany ognia w walce, czy został zastrzelony przez powstańców, którzy go pojmali.

Dochodzą również sprzeczne doniesienia na temat sekcji zwłok Kadafiego. Według niedzielnych relacji Reutera, który powołuje się na anonimową osobę uczestniczącą w autopsji, sekcja została przeprowadzona w nocy z soboty na niedzielę w kostnicy w Misracie, około 200 km na wschód od stolicy kraju Trypolisu. Nie podano żadnych szczegółów dotyczących wyników tego badania.

Jeszcze w sobotę przedstawiciel rady wojskowej Narodowej Rady Libijskiej Fathi Bachagha oświadczył w rozmowie z agencją AFP, że nie będzie sekcji zwłok Kadafiego. "Nie będzie autopsji ani dzisiaj (w sobotę), ani innego dnia. Nikt nie otworzy ciała" - podkreślał rzecznik rady wojskowej NRL z siedzibą w Misracie.

ONZ, a także Amnesty International domagają się śledztwa w sprawie okoliczności śmierci obalonego przywódcy Libii.