Van Rompuy złożył takie oświadczenie na konferencji prasowej po szczycie UE w Brukseli, podkreślając, że szefowie państw i rządów "27" są "bardzo mocno zaniepokojeni" trwającymi od połowy marca represjami wobec antyreżimowych demonstrantów ze strony władz w Damaszku. Według ONZ, zginęło w nich już ok. 3 tys. osób. Przywódcy po raz kolejny wezwali też Asada do ustąpienia z urzędu i doprowadzenia do pokojowego przekazania władzy w Syrii.

UE przyjęła już szereg sankcji wobec reżimu Asada, w tym przede wszystkim embargo na broń i syryjską ropę. Sankcjami objęto już dziewiętnaście przedsiębiorstw syryjskich. Ponadto UE zamroziła aktywa ponad 40 przedstawicieli syryjskiego reżimu, w tym prezydenta Asada, i zakazała im wjazdu na swoje terytorium Zdaniem ekspertów, choć antyprezydenckie demonstracje odbywają się w Syrii od marca, opozycji nie udało się przejąć kontroli nad żadnym obszarem, a jej przywództwo jest wciąż rozproszone.