Sikorski odwiedził w poniedziałek Trypolis oraz Bengazi. Jego podróż utrzymywana była wcześniej w ścisłej tajemnicy ze względów bezpieczeństwa.

"Dziś cała Libia jest wolna i dlatego gratulujemy narodowi libijskiemu, że zaczyna pierwsze dni w wolnej Libii, bez dyktatury" - powiedział Sikorski. Poinformował, że przewodniczący Narodowej Rady Libijskiej przyjął zaproszenie od prezydenta Bronisława Komorowskiego do odwiedzenia Polski.

"Polska jest gotowa dzielić się swoimi doświadczeniami transformacji i w tym celu zapraszamy kolejne libijskie delegacje do zaznajomienia się z naszymi praktykami" - zaznaczył. Jak mówił, jedna z libijskich delegacji obserwowała już przebieg polskich wyborów parlamentarnych.

"Bardzo się też cieszę, że uzyskałem zapewnienie, że kontrakty dla polskich firm będą respektowane, że Polska cieszy się dobrą reputacją i dla polskich firm będzie mnóstwo do roboty w odbudowywaniu Libii" - mówił.

Sikorskiemu w podróży do Libii towarzyszą przedstawiciele branży petrochemicznej oraz budowlanej. Polskie przedsiębiorstwa są zainteresowane m.in. poszukiwaniami i eksploatacją złóż ropy naftowej oraz gazu, sektorem petrochemicznym, projektami związanymi z infrastrukturą portową, drogową, komunalną.

Sikorski zaznaczył również, że jest dumny z tego, iż polska misja medyczna pomaga rannym w wojnie w Libii wrócić do zdrowia.

Polska delegacja zadeklarowała gotowość do przyjęcia na leczenie w polskich szpitalach wojskowych libijskich pacjentów poszkodowanych w konflikcie. Polska mogłaby w szybkim tempie przyjąć około 20 Libijczyków.

Ponadto strona polska zaprosiła Libijczyków na konferencję poświęconą współpracy UE m.in. z Afryką Północną w kontekście tzw. arabskiej wiosny. Konferencja ta ma się odbyć w Warszawie 2 grudnia.

Libijczykom zaproponowano też misję studyjną dla przedstawicieli libijskich struktur wojskowych w celu zapoznania się z polskim potencjałem eksportowym i szkoleniowym - szkolenia mogłyby objąć pilotów, saperów i oficerów marynarki wojennej.