Co czeka Iran? Pekin i Paryż mają własne pomysły
Chiny wezwały do pokojowego rozwiązania kwestii irańskiej broni jądrowej. Z kolei Paryż wzywa do pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ.
- Dorn wzywa do ataku na Iran. Co na to Izrael?
- Putin uspokaja: Nie szantażujemy Europy
- Dorn chce uderzenia na Iran. I to jak najszybciej!
- "Uderzenie na Iran doprowadzi do destabilizacji"
- Atak na Iran? Szef NATO wyjaśnia sprawę
- Irański minister ostrzega USA przed wojną
- Ahmadineżad o programie atomowym: Nie cofniemy się
- Coraz bliżej wojny? Iran grozi Izarelowi zniszczeniem
- "Europejskie stolice są w zasięgu irańskich rakiet"
- Pięć powodów, dla których nie będzie wojny z Iranem
- Coraz bardziej gorąco wokół Iranu. Rosja mówi "nie" USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zwołanie Rady Bezpieczeństwa jest konieczne" - powiedział dziennikarzom radia RFI szef francuskiej dyplomacji Alain Juppe. Zapewnił przy tym, że naciski na Iran muszą być zwiększone, a Francja jest gotowa zaostrzyć sankcje. "Nie możemy zaakceptować sytuacji zagrożenia" - stwierdził.
Z kolei Chiny wezwały do pokojowego rozstrzygnięcia kwestii i zaleciły Iranowi, by okazał "elastyczność" i "szczerość". "Chiny optują za użyciem pokojowych środków do rozwiązania kwestii irańskiej broni atomowej" - zapewnił rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei, dodając, że Chiny wciąż badają raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).
Wcześniej chińskie media zareagowały na raport sceptycznie, ostrzegając przed ryzykiem związanym z ewentualnym użyciem siły. "Nie ma fizycznych dowodów potwierdzających, że Iran produkuje broń atomową - napisała agencja Xinhua. - W irańskiej kwestii nuklearnej opieranie się na podejrzeniach jest bardzo niebezpieczne, a każda akcja zbrojna będzie miała długotrwałe, destruktywne konsekwencje".
Przedstawiciel rządowej organizacji ds. kontroli zbrojeń i rozbrojenia Li Hong ocenił, że chociaż napięcie wywołane raportem zaniepokoiło Pekin, ryzyko wojny jest niewielkie. "Myślę, że sytuacja międzynarodowa pokazuje, że rządy nie poradziłyby sobie z konfliktem zbrojnym z Iranem - podkreślił. - Gospodarka USA jest w kiepskiej formie, a Europa ma swój kryzys zadłużenia."
"W przeciwieństwie do Libii, Iran ma siłę, by kontratakować" - powiedział Li.
W raporcie MAEA jest mowa o uzyskanych przez agencję "wskazówkach", że do 2010 roku Iran realizował różne projekty i przeprowadzał eksperymenty mające na celu opracowanie głowicy atomowej. Przyznano, że niektóre z prowadzonych potajemnie prac, o które podejrzewa się Iran, mogły mieć cele pokojowe, ale "inne są specyficzne dla broni nuklearnej". Wyrażono przy tym opinię, że niektóre z tych prac mogą być kontynuowane.
Raport nie został na razie opublikowany; otrzymały go Rada Naczelna (Gubernatorów) MAEA oraz Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Źródło: PAP






























~Chiny....zaleciły Iranowi...."elastyczność" i "szc2011-11-09 20:16
Kiedy grozi się innym śmiercią bardziej szczerym już być nie można.
Jeśli chodzi o elastyczność Irańskiego bata atomowego to może ona przybrać następującą konfigurację
Pierwsze uderzenie jądrowe w Jerozolimę
Drugie w Paryż i Rzym.
Przy sprzyjającym wietrze atomowe grzyby przesłonią słońce nad Polskim niebem a na ulice Polskich miast zamiast deszczu opadnie popiół ze spalonych ludzkich zwłok.
MiRy
~olmaria72011-11-09 13:48
im większe sankcje - tym bliżej do wojny. W całym świecie wrze, nawet "opryski" nie pomogą... kto wie, ten wie...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!