Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Ostatnie takie spotkanie prezydentów. Kto się bardziej smuci?

2011-11-14 | Ostatnia aktualizacja: 11:54 | Komentarze: 0 | skomentuj
Obama i Miedwiediew rozmawiali w Honolulu po raz ostatni

Obama i Miedwiediew rozmawiali w Honolulu po raz ostatni Fot. MIKHAIL KLIMENTYEVRIA NOVOSTI KREMLIN POOL / PAP/EPA

Komentując niedzielne rozmowy Dmitrija Miedwiediewa i Baracka Obamy w Honolulu, przy okazji szczytu państw regionu Azji i Pacyfiku (APEC), dziennik "Kommiersant" podkreśla w poniedziałek, że było to ich ostatnie spotkanie w charakterze prezydentów Rosji i USA.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W wyniku rezygnacji Miedwiediewa z ubiegania się o reelekcję i braku woli przywódcy USA do odwiedzenia Rosji w przewidywalnej przyszłości, nie będzie już im dane spotkać się w charakterze głów państw" - zauważa rosyjska gazeta.

"Wygląda na to, że poprzedniego dnia Obama pożegnał się nie tylko z Miedwiediewem, ale także z resetem w stosunkach rosyjsko-amerykańskich" - dodaje. "Z powodu impasu nie do pokonania w negocjacjach na temat obrony przeciwrakietowej regres w relacjach z USA po powrocie Władimira Putina na Kreml staje się praktycznie nieuchronny" - wyjaśnia dziennik.

"Kommiersant" przypomina, że hawajskie rozmowy Miedwiediewa i Obamy były ich drugim spotkaniem w tym roku - poprzednio konferowali ze sobą w maju w Deauville, przy okazji szczytu G8. "Jednak do spotkania w Honolulu strony przygotowywały się zupełnie inaczej niż przed Deauville. Jak zdradziły źródła w MSZ Federacji Rosyjskiej, tym razem dwa kraje nawet nie próbowały uzgodnić jakichkolwiek dokumentów lub deklaracji dotyczących kluczowych problemów, w tym obrony przeciwrakietowej" - przekazuje gazeta.

"Kommiersant" tłumaczy, że było to konsekwencją statusu Miedwiediewa. "W maju był on prezydentem, który chciał ubiegać się o drugą kadencję. W każdym razie Miedwiediew przymierzał się do rozwiązania ambitnych zadań dyplomatycznych: nakłonienia (Muammara) Kadafiego do dobrowolnego oddania władzy w Libii i doprowadzenia do podpisania politycznej deklaracji o niewymierzaniu tarczy antyrakietowej USA przeciwko Rosji" - pisze dziennik.

"Kommiersant" podkreśla, że "choć obie te inicjatywy zakończyły się niczym, Dmitrij Miedwiediew pozostawał dla Waszyngtonu perspektywicznym rozmówcą".

PAP Źródło: PAP
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«