Dwaj egipscy pogranicznicy zabici na granicy z Izraelem
Dwaj egipscy funkcjonariusze straży granicznej zostali zabici w środę wieczorem na granicy z Izraelem. Władze w Kairze twierdzą, że pogranicznicy zginęli podczas strzelaniny z beduińskimi przemytnikami narkotyków, którzy próbowali przedrzeć się do Izraela.
- Izraelki sfotografowały się nago w obronie egipskiej blogerki
- Skazany były prezydent Izraela straci przywileje, ale zachowa fortunę
- Coraz bliżej wojny? Iran grozi Izarelowi zniszczeniem
- Dorn wzywa do ataku na Iran. Co na to Izrael?
- Burmistrz przyznaje: u nas naprawdę działa mafia
- Przemycali narkotyki, skończyli na szubienicy
- Laureat pokojowego Nobla idzie na wojnę z egipskim wojskiem
- Człowiek byłego dyktatora stworzy nowy rząd
- Przerażające dane ABW: Azjaci okradli Polskę na miliardy złotych
- Egipskie partie alarmują, że wybory będą sfałszowane
- Czarny scenariusz w Egipcie? Pierwszą turę wyborów wygrywają islamiści
- Masakra w Kabulu. Dziesiątki zabitych, setka rannych
- Autobusy z tajniakami w dzielnicy żydowskich fundamentalistów
- Masakra we Florencji! Strzelanina miała rasistowskie podłoże
-
Sienna Miller zeznaje ws. podsłuchów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według egipskich źródeł, do wymiany ognia doszło, gdy funkcjonariusze patrolowali granicę.
Izraelskie siły bezpieczeństwa powstrzymały się od interwencji - zgodnie z wojskowym protokołem postępowania w takich sytuacjach, który zakazuje działania po drugiej stronie granicy.
Około półtorej godziny później izraelscy żołnierze otworzyli ogień do podejrzanej grupy, która po raz kolejny próbowała sforsować granicę. Izraelczycy twierdzą, że ranili jedną osobę. Zauważyli również podejrzany cywilny samochód, który - jak sądzą - czekał na domniemanych przemytników po izraelskiej stronie granicy. Pojazd jednak odjechał z miejsca zdarzenia.
Na miejscu strzelaniny izraelscy żołnierze znaleźli automat Kałasznikowa oraz pistolet.
Izrael i Egipt wzmocniły ochronę wspólnej granicy po serii zamachów terrorystycznych z sierpnia tego roku, w wyniku których pod Ejlatem zginęło ośmiu Izraelczyków. Sprawcy ataków przedostali się do Izraela przez granicę na półwyspie Synaj. W czasie pościgu za napastnikami siły izraelskie zastrzeliły z kolei przez pomyłkę sześciu egipskich pograniczników.
Incydent wywołał napięcie w stosunkach Izraela z Egiptem, ale zostało ono załagodzone, a obie strony podkreśliły, że zwalczanie terroru leży w ich wspólnym interesie.
Izrael przyspieszył też budowę muru ochronnego wzdłuż granicy. Szef sztabu generalnego armii izraelskiej gen. Benny Ganc zapewniał ostatnio parlamentarną komisję spraw zagranicznych i bezpieczeństwa, że budowa zostanie zakończona do końca przyszłego roku.
Zgodnie z traktatem pokojowym egipsko-izraelskim z 1979 roku półwysep Synaj pozostaje strefą zdemilitaryzowaną. Stacjonują na jego terenie jedynie ograniczone siły, których celem jest ochrona ponad 260-kilometrowej granicy.
Izrael nie kryje zaniepokojenia tym, że przemiany w Egipcie, które doprowadziły w lutym do ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka, osłabiły kontrolę władz centralnych nad Synajem, ośmielając gangi kryminalne i grupy terrorystyczne. W wyniku ich działań m.in. już kilkakrotnie był wysadzany gazociąg, dostarczający egipski gaz ziemny do Izraela.
Źródło: PAP





























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!