Kim Dzong Il nie żyje!
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il zmarł w sobotę w wieku 69 lat w rezultacie zawału serca, w warunkach "wielkiego napięcia umysłowego i fizycznego" - poinformowała w poniedziałek północnokoreańska telewizja.
- Grupowa ucieczka z największego obozu na świecie
- Korea Północna chce znów negocjować pozbycie się bomb atomowych
- Kim Dzong Il przyjechał spotkać się z Miedwiediewem i zobaczyć Bajkał
- Pancerny pociąg Kim Dzong Ila przemierza Rosję
- Zmarł Kim Dzong Il. W USA wstrzymali oddech
- Oto następca Kim Dzong Ila. "Jest nadzieja..."
- "Wielki następca" Kim Dzong Ila. To on będzie trząsł Koreą
- Wielki sojusznik łączy się w smutku z Koreą
- W Korei Północnej rozpacz i konwulsje po śmierci Kima
- Zoperował się, by przypominać dziadka? Nowy dyktator Korei Północnej
- Kim nie żyje, ale Phenian pokazuje kły i odpala rakietę
- Jest strach, ale jest też nadzieja. Świat patrzy na Koreę Północną
- Nowe plany Ameryki. Europa nie jest już ważna
- Zmarł były prezydent kluczowego kraju Unii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na następcę zmarłego przywódcy wyznaczono jego syna Kim Dzong Una, urodzonego w 1983 lub 1984 roku. "Wszyscy członkowie Partii Pracy, wojskowi i obywatele powinni wiernie podążać za towarzyszem Kim Dzong Unem oraz chronić i umacniać wspólny front partii, armii i narodu" - apelowała oficjalna agencja KCNA.
Według tej agencji Kim Dzong Il zmarł w sobotę, 17 grudnia, o godz. 8.30 czasu lokalnego (0.30 czasu polskiego) w pociągu podczas podróży po kraju. Przeprowadzona w niedzielę autopsja potwierdziła tę diagnozę. Pogrzeb odbędzie się najprawdopodobniej 28 grudnia w Phenianie. Władze ogłosiły żałobę narodową, która potrwa do 29 grudnia. "Naród musi przemienić żal w siłę, aby pokonać trudności" - apelowała KCNA.
"To największa strata dla partii, a dla naszego narodu - największy smutek" - tak o śmierci "Drogiego Przywódcy" - jak nazywano Kim Dzong Ila - mówiła prezenterka w północnokoreańskiej telewizji. Agencja AP relacjonuje, że ludzie na ulicach północnokoreańskiej stolicy wyglądają na zapłakanych.
Kim Dzong Il objął władzę w 1994 roku po śmierci swojego ojca Kim Ir Sena. W sierpniu 2008 roku pojawiły się doniesienia medialne o udarze, jakiego miał doznać "Drogi Przywódca". We wrześniu 2010 roku Kim Dzong Un został awansowany na czterogwiazdkowego generała. Otrzymał też jedno z kierowniczych stanowisk Partii Pracy Korei; było to interpretowane jako potwierdzenie, iż to Kim Dzong Un będzie następcą ojca.
"Uważnie monitorujemy doniesienia o tym, że Kim Dzong Il nie żyje. Prezydent (USA Barack Obama) został o tym zawiadomiony. Jesteśmy w bliskim kontakcie z naszymi sojusznikami: Koreą Południową i Japonią. Pozostajemy oddani sprawie stabilizacji na Półwyspie Koreańskim oraz wolności i bezpieczeństwa naszych sojuszników" - stwierdza oświadczenie przekazane przez rzecznika Białego Domu Jaya Carneya.
Według południowokoreańskiej agencji Yonhap, siły zbrojne Korei Południowej postawiono w stan pogotowia, a prezydent Li Miung Bak zwołał posiedzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa. Prezydent Li zaapelował ponadto do obywateli o spokój po informacjach o zgonie Kim Dzong Ila.
Z kolei władze Japonii przekazały kondolencje. "Rząd wyraża kondolencje po nieoczekiwanej informacji o nagłej śmierci przewodniczącego Narodowej Komisji Obrony Kim Dzong Ila" - oświadczył w czasie konferencji prasowej rzecznik japońskiego rządu Osamu Fujimura. "Japoński rząd ma nadzieję, że ta sytuacja nie będzie miała negatywnych konsekwencji dla pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim" - dodał.
Źródło: PAP






























~ted32011-12-19 12:16
Mam nadzieję, że do składu pociągu w którym podróżował Wielki Przywódca nie był podłączony wagon ... Warsu
~a mnie wzięła kima, idę się położyć2011-12-19 11:23
nie róbcie sobie jaj z wodza Kima. On jest wiecznie zywy, on was będzie kusił po nocach za te wpisy.
Cieszę się, ze nasz wódz Bronisław będzie na pogrzebie Kima.
~1122011-12-19 11:21
Byl guru w KOREI PN jak jarek-guru w pisie.
~maltretowany przez PO za 1200 zł.m2011-12-19 11:15
"pozdrawiam" Kim Dżon Tuska , naszego wspaniałego i kochanego przez PO Ko Rea wodza,, przyjaciela wielkich "przywódców" Władimira, Angeli i Nicolasa
~ania65979043252011-12-19 11:08
Przestańcie sobie żartować.
Wojtek, czemu Polska miałaby nie złożyć kondolencji Korei?
Toż Kim Dzong Il to zrobił po katastrofie w Smoleńsku.
~@wigraszek z 6:532011-12-19 10:45
Zrobic wybory s i o d m y raz na 100% nie przegra.
~niecierpliwi mieszkancy tego padola2011-12-19 10:42
W Polsce tez jeden "taki " dyktatorek ,ktory panicznie boi sie latac samolotami -czasami jezdzi pociagami,poczekajmy ...a moze ...i...naglowek na pierwszej stronie gazet ,bo o te strone " on "zabiega .
Nawet tych "siedmiu wspanialych ",ktorzy go bronia mu nir pomoga .
" ZDAJMY " SIE NA NATURE
~wojtek2011-12-19 10:13
Tusk już złożył konDONlencje? Bo też zaczyna iść tą drogą...przykładowo abonament... Rosnąca rzesza POlitruków i PeOwców w TVP wymaga nakarmienia! Don Tusk jeszcze niedawno gorący przeciwnik abonamentu teraz jest obiema ręcyma za! Armia urzędników też wymagała chyba wzmocnienia siłami "partyjnej poprawności" bo wzrosła o 70 tysięcy. Jednym słowem Tusk wybrał radziecki model władzy.
~TRAVELLER2011-12-19 09:56
Jakie to przykre! Ostatni z Wielkich odchodzą! Nie żyje ideologiczny przyjaciel Kwaśniewskiego, Michnika, Millera, Urbana, Jaruzelskiego, Blumsztajna! Trudno powstrzymać łzy, trudno opanować ból, gdy dociera świadomość, że Przywódcy Narodu koreańskiego - Kim Dzong Ila nie ma już wśród nas... Chwała jemu, po wieki!
~Gajowy butka2011-12-19 09:49
Nasz Prezio chyba już do czasu pogrzebu nie wróci z dalekiego wschodu
Przecież to jego psi obowiązek POżegnać godnie towarzysza
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!