Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rosja zaniepokojona żądaniem kary śmierci dla dyktatora

2012-01-07 | Ostatnia aktualizacja: 11:07 | Komentarze: 2 | skomentuj

Rosja wyraziła w sobotę swe zaniepokojenie z powodu zażądania przez egipską prokuraturę kary śmierci dla byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Moskwa przyjmuje z zaniepokojeniem tę wiadomość" - głosi komunikat rosyjskiego MSZ.

Podkreślając fakt, że Rosja respektuje proces byłego prezydenta, ministerstwo zwraca uwagę, że wyrok powinien być wydany przy wzięciu pod uwagę czynników humanitarnych.

"Sądzimy, iż jest możliwe wzięcie pod uwagę czynników humanitarnych w sprawie Hosniego Mubaraka. Poza wszystkim mówimy o kimś, kto ma 83 lata i, według informacji, które posiadamy, jest poważnie chory. Ponadto, jako polityk w lutym podjął decyzję o oddaniu władzy, co wpłynęło na to, że nie doszło do dalszego przelewania życia ludzkiego" - głosi komunikat rosyjskiego MSZ.

W czwartek oskarżenie w procesie byłego egipskiego prezydenta zażądało kary śmierci dla niego, a także sześciu dowódców służb bezpieczeństwa i szefa MSW Habiba el-Adlego. Odpowiadali oni za współudział w zabójstwie demonstrantów.

Główny prokurator Mustafa Suleiman przekonywał w sądzie, że dyktator, obalony w wyniku protestów z początku 2011 roku, jest "prawnie i politycznie" odpowiedzialny za zabójstwo demonstrantów.

W wyniku fali protestów społecznych w Egipcie Mubarak ustąpił ze stanowiska 11 lutego 2011 roku. Według oficjalnego bilansu w ciągu 18 dni bezprecedensowych protestów zginęło w Egipcie 846 osób. 

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 2
  • ~kler robi goowno do ZSRR2012-01-07 13:39

    jest 7mld ludzi a wiec kara smierci musi być zagłada przez ludzi grozi ZIEMI

  • ~Mark Twain2012-01-07 12:22

    A Amerykanie zaniepokojeni nie sa.
    Dotychczas scisle z nim wspolpracowali okreslajac go jako gwaranta pokoju na Bliskim Wschodzie.
    Teraz,gdy sie general Mubarak zestarzal i zostal obalony jest juz amerykanskim sojusznikom do niczego niepotrzebny na zasadzie: "Murzyn zrobil swoje..."
    Teraz czas na "wspolprace z nowymi wladzami".
    Jak ci dzisiejsi nowi kiedys sie zestarzeja i zostana obaleni, to amerykanscy sojusznicy -w imie wspolpracy z kolejmymi nowymi- tez ojeja ich cieplym moczem.
    My zas w kraju powiemy: "Ruski zawsze popierali krwawe rezymy".
    (Protestowali np.przeciwko linczowi na Kaddafim,ktorego jeszcze niedawno Berlusconi calowal w reke. Nam lincz jakos nie przeszkadzal)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«