Gołębie wystartowały z papieskiego okna. Jeden nie chciał
Zgodnie z tradycją w ostatnią niedzielę stycznia Benedykt XVI wraz z dwojgiem dzieci z włoskiej Akcji Katolickiej wypuścił z okna swego apartamentu gołębie pokoju.
- Wojna o internet. Teraz głos zabrał papież Benedykt XVI
- Papież o Polsce: Zaznała długiej historii odważnych walk
- Nietypowy gość na audiencji Benedykta XVI. Mierzy pół metra
- Papież Benedykt XVI ocenia historię Polski
- Ostry sprzeciw Watykanu. "Niegodny i bluźnierczy spektakl"
- Papież odwiedzi Polskę? W grę wchodzą dwa miasta
- Międzynarodowe sympozjum w Watykanie. Dyskusja o pedofilii
- Papież apeluje o pomoc dla ofiar księży-pedofilów
- Spisek w Watykanie? "Papież umrze w ciągu roku"
-
Bójka w Watykanie. Skorumpowany Kościół!
- Nowość: senior.dziennik.pl >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 10°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański w południe papież, stojąc w oknie obok chłopca i dziewczynki, powiedział: Uwolnijmy gołębie, które przyniosły dzieci, jako znak pokoju dla Rzymu i całego świata.
Gdy jeden z dwóch gołębi nie chciał odlecieć i chodził po parapecie, Benedykt XVI zauważył żartobliwie: chce zostać w domu papieża.
W katechezie Benedykt XVI mówił, że władza boska nie jest siłą natury. To władza miłości Boga - podkreślił. Dodał, że często dla człowieka władza oznacza posiadanie, dominację, sukces, podczas gdy dla Boga władza oznacza służbę, pokorę, miłość.
Zwracając się do Polaków papież przypomniał o obchodzonej 2 lutego uroczystości Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej).
W tym tygodniu, w święto Ofiarowania Pańskiego, obchodzimy dzień życia konsekrowanego. Wdzięczni zakonnikom i zakonnicom za ich posługę modlitwy, działalność apostolską i charytatywną w Kościele, módlmy się o nowe powołania - powiedział.
Niech Duch Święty rozpala w wielu sercach pragnienie całkowitego oddania siebie Chrystusowi w ubóstwie, posłuszeństwie i czystości - dodał Benedykt XVI po polsku.
Źródło: PAP








































~kler pie pszy nie cału ye2012-01-29 21:55
una paloma blanka ale ten gogus to nie gołąb to mafiozo najkrwawszej mafi
~kość2012-01-29 20:17
no ładnie on nigdy nie wyleci
~Wojtek2012-01-29 19:52
O widzę, że psy z departamentu IV czuwają. Towarzysz Lenin byłby z was dumny.
~kler pie psxzy nie cału ye2012-01-29 15:08
kler penetruje 14latki bo starsze to to juzza stare
~masturbacja zakonnicy2012-01-29 15:07
matka gromniczna gromnice wsadzadzała w waginie
~The Evil One2012-01-29 14:32
Co to jest Matka Boza Gromniczna ? Czy ona jest matka Gromu (tej polskiej jednostki wojskowej), czy tyz jakas czarodziejka, rzucajaca gromami ?
~kler to zbrodnie2012-01-29 14:16
Enrico De Pedis przez długie lata szefował potężnemu gangowi Banda della Magliana. W 1990 r. boss zginął w mafijnych porachunkach - zastrzelono go na jednej z ulic stolicy Włoch. Kilka lat po śmierci gangstera okazało się, że jego ciało z jakiegoś powodu spoczęło w bazylice św. Apolinarego...
Ścisłe kontakty
Ta rzymska świątynia jest miejscem pochówku duchownych i wybitnych ludzi związanych z Kościołem, dlatego, kiedy kilka lat temu media ujawniły, że został tam złożony De Pedis, we Włoszech zawrzało. Mafioso, znany również pod pseudonimem Renatino, rozdawał karty w rzymskim półświatku - przez wiele lat, od drugiej połowy lat 70. aż do swojej śmierci. Rządzony przez niego gang Banda della Magliana utrzymywał ścisłe kontakty z innymi organizacjami mafijnymi (Cosa Nostra, Cammora, `Ndrangheta), ugrupowaniami neofaszystowskimi oraz ze światem tajnych służb i polityki. To właśnie Bandę Pedisa łączono z nieudaną próbą zamachu na Jana Pawła II, do której doszło w 1981 roku na placu Świętego Piotra w Rzymie. Grupa miała też być zamieszana w szereg porwań i zabójstw (m.in. premiera Włoch Aldo Moro i Roberto Calviego, szefa Banco Ambrosiano).
Przyparte przez media do muru władze kościelne tłumaczyły podjętą w 1990 roku decyzję uczynkami Pedisa - gangster rzekomo pomagał ubogim mieszkańcom Rzymu i hojnie obdarowywał miejscowe parafie. Zbulwersowanym Włochom trudno było jednak uwierzyć, że mogło to mieć większe znaczenie niż związki Renatino z mafią, które trudno
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!