Dalszy radykalny krok na rzecz integracji europejskiej - przejście od unii monetarnej do unii fiskalnej - jest tragicznym błędem. Tragicznym błędem było już wcześniej powstanie unii walutowej, co dziś wie prawie każdy  - podkreślił Klaus w wywiadzie opublikowanym w środę na prezydenckich stronach internetowych.

W rozmowie z dziennikarzem gazety "Pravo" Klaus chwalił decyzję czeskiego premiera Petra Neczasa, który na poniedziałkowym szczycie UE odmówił udziału Pragi w podpisanym przez 25 z 27 państw UE pakcie fiskalnym.

Zdaniem Klausa nazywanie paktu fiskalnego paktem odpowiedzialności budżetowej  jest mylne. Odpowiedzialność budżetowa - obowiązek każdego rozumnego gospodarza i polityka - z powoływaniem unii fiskalnej nie ma bezpośrednio nic wspólnego. Ten pakt opiera się na założeniu, że ludzie są nierozważni i że ktoś w Brukseli jest mądrzejszy od nich. To nie jest prawda  - podkreślił czeski przywódca.

Premier Neczas tłumaczył we wtorek, że jedną z przyczyn niewłączenia się Czech do paktu fiskalnego są grożące problemy proceduralne z jego ratyfikacją. Wyjaśniał, że niezbędna do tego jest zgoda prezydenta. Tymczasem Klaus z góry oświadczył, że paktu nie podpisze.

Drugą przeszkodę według czeskiego premiera stanowi niedostateczna możliwość uczestniczenia w szczytach strefy euro, a trzecią brak wymiernych korzyści dla Czech z przystąpienia do paktu.

Część koalicji rządzącej oraz opozycja ma premierowi za złe decyzję, by nie przystępować do porozumienia 25 krajów UE i ostro go za nią krytykuje. Szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg uznał, że Neczas działał na szkodę państwa. Jego zdaniem szef rządu na potrzeby polityki krajowej odmówił przyjęcia paktu, tymczasem w marcu i tak go podpisze.

Przywódcy 25 państw, w tym Polski, zgodzili się na poniedziałkowym szczycie UE w Brukseli na zawarcie traktatu fiskalnego. Zgodnie z osiągniętym kompromisem ws. zapisów o zarządzaniu strefą euro i szczytach euro zdecydowano, że kraje pozostające poza eurostrefą, które ratyfikują nowy traktat, powinny uczestniczyć w szczytach dotyczących konkurencyjności oraz zmian w architekturze strefy euro, a także, jeśli to wskazane, w sprawie wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku.

Nowa umowa pod nazwą Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej  ma zostać podpisana w marcu przez 25 krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Czech. Ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.