Grekom znudziły się protesty. Strajki słabną
Strajk generalny miał w ciągu 48 godzin doprowadzić do dymisji rządu. Tymczasem po pierwszym dniu, wielu Grekom znudziły się protesty. Wrócili więc do normalnego życia.
- Premier Grecji: Nie wolno dopuścić do bankructwa
- Nie tylko Tusk każe dłużej pracować. Ale on najostrzej
- Junta zrobi zamach stanu w Portugalii? Armia grozi rządowi
- Karty się rozsypały. Atmosfera wokół Grecji zagęszcza się
- Grecy porozumieli się w sprawie programu oszczędnościowego
- Grecki minister: To unijne dotacje zniszczyły nasz kraj
- Los Grecji w rękach parlamentu. Kraj zbankrutuje?
- Grecja zbankrutuje? Oto najbardziej czarny scenariusz dla Aten
- Uliczna wojna w Atenach. Nocne demonstracje zdewastowały stolicę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W sobotę, w drugim dniu 48-godzinnego strajku generalnego w Grecji zmniejszył się udział mieszkańców Aten w tym proteście przeciwko wdrożeniu nowych środków oszczędnościowych uchwalonych przez rząd. W przeciwieństwie do piątku otwarto m.in. wiele sklepów. Podczas gdy w pierwszym dniu w strajku uczestniczyło w różnych sektorach od 70 do 100 proc. pracowników, w sobotę udział Greków w tym proteście był mniejszy, na co wskazywał znaczny ruch w sklepach, supermarketach i restauracjach.
Na główną demonstrację odbywającą się przed gmachem parlamentu, na placu Syntagma, przyszło około 4 000 osób, podczas gdy poprzedniego dnia było 20 000 uczestników - ocenia policja. Napisy na transparentach, z którymi przyszli uczestnicy wiecu, głosiły: "Wybory tu i teraz!", "Chleb, oświata i wolność!". Strajk był w sobotę najbardziej odczuwalny w komunikacji miejskiej. Czynna była tylko jedna linia metra, którą uczestnicy tej i innych, mniejszych demonstracji docierali do śródmieścia Aten. Nie jeździły tramwaje, autobusy i pociągi.
Nad bezpieczeństwem w mieście czuwało ok. 5 000 policjantów. Brak doniesień o jakichkolwiek incydentach. Rząd Grecji, której grozi bankructwo, przyjął w piątek wieczorem projekt nowego programu oszczędności wymaganych przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Był to kolejny krok na drodze do otrzymania przez Grecję drugiego pakietu międzynarodowej pomocy wartej 130 miliardów euro. W proteście przeciw nowym daleko posuniętym oszczędnościom, zakładającym likwidację 150 tys. miejsc pracy w sektorze publicznym i obniżki pensji minimalnych, podało się w piątek do dymisji sześciu greckich ministrów i wiceministrów.
Według analityków skrajnie niepopularny w społeczeństwie pakiet oszczędnościowy zostanie przyjęty w niedzielę przez parlament, ale sytuacja polityczna w Grecji pozostaje niestabilna.
Źródło: PAP






























~QQ2012-02-12 11:03
Grecy to takie lenie, że nawet nie chce im się strajkować...:))))))))
~Kazik2012-02-11 22:35
Kochani Polacy jest mozliwosc adopcij Greka,
ten Grek robi to na co wy czasu nie macie.
spi do 11-tej ,pije krotnie kawe,
robi sjeste,
co wieczor siedz w knajpie i
w wieku 50 lal idzie na emeryture.
dzieki temu wielu obywaleli zdobylo duzo doswiadczenia i chca to samo u nas wprowadzic.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!