Białorusini chcą uratować przed rozstrzelaniem skazanych za wybuch w metrze
270 tys. osób podpisało się pod petycjami przeciw wykonaniu kary śmierci na dwóch skazanych za zamach w mińskim metrze. Zdaniem opozycjonistów coraz więcej osób wierzy, że proces był sfingowany.
- Ruch na granicy sprawdź w internecie
- Organizacje polonijne skarżą się na MSZ
- Białoruski opozycjonista w stanie krytycznym. Głoduje
- Polska podarowała Białorusi sprzęt medyczny
- Nie tylko Białorusini i Ukraińcy ciągną do nas. Polska jak magnes
- Popularność polityków. Sejm w dół, Komorowski w górę
- Liczenie niewolności
- Białoruś zamknęła szlaban przed polskmi posłami
- Wojna informacyjna na Białorusi. Biją w Polaków serialem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jedną z petycji przygotowała matka Uładzisłaua Kawalioua, skazanego na śmierć za współudział w zamachu. Druga petycja została zamieszczona w internecie z inicjatywy organizacji Stowarzyszenie Praw Człowieka występującej przeciwko karze śmierci.
Już tyle osób podpisało się pod tymi petycjami, że to robi wrażenie. I świadczy o bacznym śledzeniu sprawy zarówno przez obywateli białoruskich, jak i innych państw. Wielu ludzi oburza i szokuje, że zwykłych chłopaków złapano i prowadzi się ich na gilotynę"- powiedziała szefowa Stowarzyszenia Praw Człowieka Ludmiła Hraznowa.
30 listopada zeszłego roku białoruski Sąd Najwyższy skazał Kawalioua i Dźmitryja Kanawałaua, uznanego za wykonawcę zamachu, na karę śmierci. 25-letniego Kanawałaua oskarżono o przygotowanie i podłożenie ładunku wybuchowego, a jego rówieśnika Kawalioua o współudział i niepoinformowanie o przestępstwie.
Jak podkreśliła Hraznowa, wprowadzenie na Białorusi moratorium na wykonanie kary śmierci jest kluczową sprawą dla poprawy stosunków tego kraju z państwami demokratycznymi. To bardzo bolesna sprawa i dla nas, i dla nich, zachodnich partnerów Białorusi. Dlatego trzeba wprowadzić moratorium. A w sprawie Kanawałaua i Kawalioua jest potrzebne nowe śledztwo - oznajmiła działaczka.
Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International wezwała w grudniu prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę do wprowadzenia moratorium na karę śmierci. Przedstawicielka organizacji Heather McGill podkreśliła wówczas, że istnieje niebezpieczeństwo, iż skazani nie są w rzeczywistości winni. Także szef Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Jean-Claude Mignon oświadczył, że ma poważne wątpliwości co do ich winy. Grudniowy sondaż niezależnego białoruskiego ośrodka NISEPI wykazał, że więcej Białorusinów (43,3 proc.) nie wierzy w winę skazanych, niż w nią wierzy (37 proc.).
Wyrok sądu jest prawomocny, ma być wykonany przez rozstrzelanie. Wykonanie kary śmierci wstrzymać może jedynie Łukaszenka. Powiedział on jednak niedawno w rosyjskiej telewizji: Jako prezydent uważam, że kara za podobne czyny powinna być najsurowsza.
Źródło: PAP





























~inferno2012-02-18 21:30
Bandyta na sowchozie białoruskim jest jeden i to jego powinno się rozstrzelać.
~jozyn2012-02-16 09:48
ci co ich opłacili prubują teraz manipulować opinią publiczną ,za ten zamach
mieli się mieć dobrze na zachodzie i dostać duże gratyfikację ,chodziło o to by destabilizować Białoruś i siać strach i zamęt ale się nie udało
~do cenzora2012-02-15 19:49
no co jestem za powieszeniem tych bandytów i nikt nie powie , ze to fałszywe oskarżenie i proces
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!