Wielkie karambole na czeskich drogach. Zderzyło się ponad sto aut
Dwa wielkie karambole na czeskich drogach - zderzyło się ponad sto samochodów. Za wypadki odpowiada fatalna pogoda, bo kierowcy mówili, że były tak gęste opady śniegu, że nie było nic widać.
- Zima na drogach. Zginął taksówkarz, karambol na A4
- Co za karambol! 50 aut skasowanych
- Mgła i smog kolejny dzień paraliżują ruch
- Uwaga kierowcy! Śliskie drogi i śnieg - 9 osób rannych
- Dwanaścioro dzieci poszkodowanych w wypadku
- A2 przejezdna na euro? Wykonawca obiecuje, że tak
- Władze Pragi zapłącą za... wystawienie kwiatów w oknach
- Kierowcy pojadą niewykończonymi drogami. Rząd szykuje ustawę
- Karambol na czeskiej autostradzie. Dwóch Polaków nie żyje
-
Karambol 50 aut na autostradzie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według czeskiej policji do obu wypadków doszło podczas intensywnych opadów śniegu, przy bardzo słabej widoczności. Pierwszy karambol z udziałem ponad 40 aut zablokował po południu w obu kierunkach trasę ekspresową R35 prowadzącą z Ołomuńca do Ostrawy. Choć ruch częściowo udało się przekierować na objazdy, tworzyły się korki długie na kilka kilometrów.
Do drugiego karambolu, z udziałem około 50 samochodów, doszło na autostradzie D1 łączącej Pragę z Brnem, na wysokości zjazdu na Humpolec. Według policji wśród uszkodzonych pojazdów był autobus, który uderzył w ramię dźwigu pomocy drogowej. Jak podała czeska telewizja, co najmniej pięciu pasażerów autobusu zostało rannych.
Kierowcy opisywali moment, w którym doszło do karambolu, jako "białą ciemność": opady śniegu były tak gęste, że nie było nic widać. Czeska policja podała też, że z powodu nagłych śnieżyc zamknięte jest czesko-polskie przejście graniczne w Nachodzie.
Źródło: PAP




























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!