Według raportu kontrwywiadu MI5, III Rzesza przystąpiła do podrabiania banknotów o nominale od pięciu funtów w górę w 1940 roku i do końca wojny wyprodukowała ich na łączną sumę 134 mln, co odpowiadało 10 proc. wartości funtowych banknotów będących w obiegu.

Fałszywe banknoty wprowadzono do światowego obiegu głównie za pośrednictwem państw neutralnych, Hiszpanii i Portugalii. Natrafiono na nie również w Egipcie i innych krajach. Po inwazji Normandii w czerwcu 1944 roku pojawiły się również w Wielkiej Brytanii.

Z raportu wynika, że alianccy żołnierze, głównie Polacy i Amerykanie sprzedawali wojskowy prowiant na czarnym rynku za franki francuskie lub belgijskie, po czym wymieniali te franki na funty szterlingi po zaniżonym kursie. Gdy banknoty trafiły do banków brytyjskich okazało się, że są fałszywe.

W ramach przywracania zaufania do waluty w 1944 roku Bank Anglii zaprzestał emisji banknotów o nominale wyższym niż 5 funtów i wycofał banknoty o wyższym nominale, żeby je skontrolować. Wprowadził też dodatkowe zabezpieczenie przed podrabianiem w postaci metalowego paska.

Wymieniając podróbki na autentyczną walutę lokalną hitlerowcy gromadzili pieniądze na finansowanie swojej wojennej machiny. Innym zastosowaniem było wyposażanie niemieckich agentów w podrobione funty.

Raport z sierpnia 1945 roku, którego autor Edward Reid, były bankier zatrudniony w sekcji B1B w MI5, cytuje zeznania pojmanego przez Brytyjczyków oficera SS i pisze, że Niemcy mieli w planach zrzucenie fałszywych funtów z powietrza w czasie inwazji na Wyspy Brytyjskie, by w ten sposób posiać zamęt i zaszkodzić gospodarce.

Wprawdzie inwazja na Wielką Brytanię została udaremniona, ale prac nad fałszowaniem brytyjskiej waluty nie zaniechano, a jakość fałszerstw udoskonalono. Ośrodkiem ich produkcji był obóz koncentracyjny w Sachsenhausen, gdzie do prac fałszerskich angażowano wielu żydowskich więźniów.

Fałszerstwa były wykonane tak fachowo, że dla kogoś, kto nie ma specjalistycznej wiedzy, odróżnienie ich od autentycznych jest praktycznie niemożliwe - napisał w swym raporcie Reid.

Ogólnie można powiedzieć, że niemiecki cel - zniszczenia zaufania zagranicy do banknotów Banku Anglii - został osiągnięty. Fałszerstwa brytyjskich banknotów były tak rozpowszechnione, że nikt w państwach neutralnych nie chciał funtów szterlingów przyjmować, chyba że z dużym upustem - przyznał w swym raporcie Reid.