Chiny mają już dość Asada. Pouczają Syrię
Zmiany w chińskiej polityce wobec Asada. Pekin zaapelował, by tyran z Damaszku skończył z przemocą. Zdaniem władz Państwa Środka, Asad musi przeprowadzić wolne i uczciwe wybory, a także zmienić konstytucję.
- Będzie wojna z Iranem? "Teraz albo nigdy"
- Krew się leje w Syrii. Powstańcy odparli atak reżimu
- Wielka Brytania chce nagrać zbrodnie Asada
- Wojska ONZ w Syrii? Państwa arabskie mają dosć Asada
- Powtórka z Libii? USA planują uzbroić powstańców syryjskich
- Syryjskie wojsko zabiło laureata World Press Photo
- Syryjskie wojsko zabiło dziennikarzy. Moskwa oburzona
- Ranna dziennikarka błaga o pomoc. Na YouTube
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chiński wiceminister spraw zagranicznych Zhai Jun, który od piątkowego wieczoru przebywa w Syrii, wezwał wszystkie strony syryjskiego konfliktu do natychmiastowego zaprzestania przemocy - podała w sobotę publiczna telewizja syryjska. Chiński wysłannik dodał, że sposobem na rozwiązanie kryzysu jest przeprowadzenie referendum w sprawie nowej konstytucji i zorganizowanie wyborów parlamentarnych, co zaproponował w ostatnim czasie szef państwa Baszar el-Asad. Mamy nadzieję, że referendum w sprawie konstytucji i wybory parlamentarne odbędą się bez przeszkód - powiedział Zhai, cytowany przez telewizję.
W Damaszku wyraził on zaniepokojenie eskalacją konfliktu w Syrii i zaapelował "do rządu, opozycji i uzbrojonych napastników, by natychmiast zaniechali aktów przemocy". "Doświadczenie Chin pokazuje, że kraj nie może się rozwijać bez stabilności" - mówił Zhai.
Chiny i Rosja są największymi sojusznikami Syrii podczas trwającego od 11 miesięcy powstania przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. Moskwa i Pekin wywołały w tym miesiącu irytację Zachodu i krajów arabskich, gdy zawetowały projekt rezolucji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dokument wzywał Asada do ustąpienia ze stanowiska i zakończenia brutalnych represji opozycji. W środę Asad zarządził na 26 lutego referendum w sprawie nowej konstytucji. Z nowej ustawy zasadniczej usunięty ma zostać artykułu 8., który zastrzega dla partii Baas "kierowniczą rolę w państwie i społeczeństwie". Ugrupowanie to jest u władzy od prawie 50 lat. Opozycja i organizacje prodemokratyczne zapowiedziały, że zbojkotują referendum, po którym w kraju miałyby zostać zorganizowane wybory parlamentarne.
Obecna ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent mianuje premiera, ma prawo rozwiązać parlament i rządzić za pomocą dekretów. Antyrządowe demonstracje w Syrii, które rozpoczęły się w marcu 2011 r. na fali arabskiej wiosny, z czasem przerodziły się w opór zbrojny. Według obrońców praw człowieka konflikt pochłonął ok. 7 tys. ofiar. Styczniowy bilans ONZ mówił o 5,4 tys. zabitych. Od tego czasu ONZ nie aktualizuje liczby ofiar, ponieważ trudno jest weryfikować nadchodzące informacje. Reżim uniemożliwia zagranicznym mediom dostęp do Syrii.
Źródło: PAP





























~ping2012-02-20 19:38
Chiny stoją twardo po stronie Iranu i Syrii -- żydowskie USA decydując się na konflikt z Iranem - stawia świat w obliczu III wojny biologiczno-atomowej .
~juzen2012-02-19 19:12
Chiny wspierają Syrię i będą wspierać po to żeby nie stało się to co w Libii
bombardowania miast i równania ich z ziemią zostało tam zabutych w natowskich nalotach dziesiątki tysięcy cywili w tym zamordowanie bez sądu Kadafiego to była zwykła zbrodnia
~Chinafan2012-02-18 11:11
No to koniec Asada jest bliski, bo ten progresywny Obama, to tylko potrafi wrzeszczec.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!