Eksperci ostrzegają. Kryzys obnażył największą porażkę Unii
W dobie kryzysu państwa wyciągają najgorsze narodowe uprzedzenia. Niemcy są dla Greków "nazistami" z kolei mieszkańcy południa Europy to "lenie i oszuści". Zdaniem ekspertów ta sytuacja, to największa klęska Unii.
- Romantyk i „dziwka” idą do łóżka. Lew-Starowicz obala mity o miłości i seksie
- Lew-Starowicz: Mężczyźni boją się być romantyczni
- Francuscy krytycy spierają się o "Sponsoring". Film ociera się o pornografię?
- Paul Giamatti: Polityka to świat mężczyzn, szkoda
- Merkel ostrzega: Niemcy nie mogą pomagać bez końca
- Wojna Rzymu z Berlinem: My mamy Schettino, wy macie Auschwitz
- Pomoc dla strefy euro nadejdzie z bardzo daleka
- Merkel przekonuje, że Grecję da się uratować
- Merkel cała skąpana w piwie. Zobacz wideo!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-20

temp. min 3°C max. 27°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Renesans narodowych uprzedzeń jest być może najbardziej deprymującym skutkiem ubocznym kryzysu euro - ocenia w środę niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta chwali Polskę za to, że nie sięga po antyniemieckie stereotypy.
Jak pisze "FAZ", w czasie kryzysu narody europejskie bez zahamowań posługują się karykaturami w skali, jakiej dawno już nie widziano. Niemcy są znów nazistami (w łagodnej wersji Bismarckami), podczas gdy południowi członkowie UE uchodzą za leni i małych oszustów (Grecy za wielkich oszustów). W prasie państw członkowskich nie brak żadnego stereotypu, nie wspominając już o dyskusjach w internecie. Niektóre stwierdzenia, które można było tam przeczytać w ostatnim czasie, przypominają lata przed i między wojnami światowymi - ocenia komentator dziennika.
Dodaje, że ta sytuacja dokumentuje klęskę UE. W zasadzie integracja europejska ponosi porażkę dokładnie na tym polu, które było jej główną troską: pojednanie narodów, które w swej długiej historii odnosiły się do siebie z podejrzliwością, zawiścią i wrogością - pisze "FAZ". To, że mimo jednolitego rynku i swobody przemieszczania się obywatele UE pozostali sobie obcy, dowodzi, iż polityka europejska nie doceniła wytrwałości myślenia w kategoriach narodowych - ocenia dziennik, dodając, że nie mogą tego zmienić wymiany uczniów, partnerstwa miast a nawet wspólny parlament w Strasburgu.
Dlatego w czasie kryzysu Europejczycy sięgają do tej skarbnicy wiedzy o swoich sąsiadach, którą właściwie chciano zamknąć po 1945 roku. Dla wielu Niemców może to być niespodzianką, ale reszta Europy jeszcze nie zapomniała o Trzeciej Rzeszy. Także rocznica zawieszenia broni w 1918 roku z całkowicie zrozumiałych względów jest dla niektórych sąsiadów Niemiec dniem świątecznym. Zagranica wie dużo więcej o niemieckich samochodach, niż o bolesnym rachunku sumienia, któremu Niemcy poddali się w minionych dziesięcioleciach. Mniejsze europejskie kraje nigdy nie pozbyły się pewnego zasadniczego sceptycyzmu wobec tego wielkiego państwa w środku kontynentu, którego powstanie i rozwój kosztowało jego sąsiadów wiele krwi - komentuje dziennik.
Jak dodaje, pozytywne jest to, że politycy zachowują w tej sytuacji rozsądną postawę - szczególnie niemiecka kanclerz Angela Merkel, której spokój i rzeczowość pomogły utrzymać UE razem w najtrudniejszych chwilach. Z kolei w pozostałych państwach UE po przesadę i uprzedzenia sięgają przede wszystkim mniej znaczący politycy albo ekstremistyczne partie.
Szczególnie w Polsce dobrze widać, że elity zrozumiały, co jest stawką w tej grze. Rząd (Donalda) Tuska nieustępliwie walczy o swoje interesy, tak jak każdy kraj w UE, także Niemcy. Jednak premier nie czerpie z wielkiego rezerwuaru ran historycznych i antyniemieckich resentymentów, tak jak to czynił poprzedni rząd. UE będzie mieć przed sobą przyszłość tylko wówczas, gdy tak pozostanie we wszystkich państwach członkowskich - ocenia Frankfurter Allgemeine Zeitung.
Źródło: PAP





























~prawda2012-02-24 08:04
Tusk miernota na kolanach przyjmuje co Niemcy każą. Idiota nie polityk. Kaczyński umiał się więcej upomnieć i to nie pasowało baranom z Unii!!!Jeśli zaś coś wytykał naszym sąsiadom to były to riposty na ich prymitywne wypowiedzi pod naszym adresem. Ogólnie Tusk nie dorównuje Kaczyńskiemu nawet w 0,1%. Jest za cienki pod każdym względem!!!
~Amshel2012-02-23 15:05
co racja to racja. PISiory nadaja sie glownie do rozgrzeszania grzechow. znaczy sie inkwizycje. cieszy, ze coraz czesciej mamy otwarte myslenie. bo nie tylko Niemcy sa zli, sami tez mamy sporo za uszami...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!