Głosowanie w huku bomb. Rośnie liczba ofiar w Syrii
W Syrii trwają krwawe starcia sił rządowych z rebeliantami. Walk nie przerwano nawet na czas referendum w spawie nowej konstytucji. Już co najmniej 22 osoby, w tym 12 cywilów, zginęło.
- Ranna dziennikarka błaga o pomoc. Na YouTube
- ONZ oskarża Syrię: Reżim popełnił zbrodnie przeciw ludzkości
- Sromotna porażka dotychczasowego faworyta Republikanów
- Syryjskie wojsko zabiło dziennikarzy. Moskwa oburzona
- Syryjskie wojsko zabiło laureata World Press Photo
- Powtórka z Libii? USA planują uzbroić powstańców syryjskich
- Zachód i opozycja krytykują syryjskie referendum
- Syryjscy rebelianci uciekają z Hims
- Rosja i Chiny krytykują Damaszek
- Uciekają od dyktatora Syrii. Ważny członek reżimu przeszedł do rebeliantów
- Siły Asada ostrzeliwują Hims z moździerzy. Nie żyje 31 osób
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-20

temp. min 3°C max. 27°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziewięciu cywilów zostało zabitych w wyniku ostrzału moździerzowego w dzielnicy Hamidija i Bustane al-Diwan, a czterech żołnierzy zginęło w walkach z dezerterami w dzielnicy Hamidija w mieście Hims na zachodzie Syrii - sprecyzowała organizacja.
Hims, będące matecznikiem rebelii przeciwko rządom prezydenta Baszara el-Asada, od trzech tygodni jest pod ciągłym ostrzałem sił rządowych.
Co najmniej dwóch cywilów zostało zabitych przez siły syryjskie w prowincji (muhafazie) Dara na południu kraju.
Z kolei w samym mieście Dara wcześnie rano doszło do starć między regularnymi siłami rządowymi, które używały ciężkiej artylerii, a dezerterami. Według Syryjskiego Obserwatorium, trzech członków rządowych sił bezpieczeństwa zginęło w wyniku ostrzelania ich pojazdu.
Z kolei w mieście Dael w muhafazie Dara zginęło dwóch żołnierzy, a w Nawie - śmierć poniósł agent sił bezpieczeństwa, a czterech innych zostało rannych wskutek ostrzelania przez rebeliantów ich samochodu.
Jeden mężczyzna zginął w Maarrat an-Numan w muhafazie Idlib na północnym zachodzie Syrii.
Walki i represje wobec ludności cywilnej od początku rewolty w Syrii pochłonęły już ponad 7600 ofiar śmiertelnych.
Tymczasem w niedzielę w Syrii odbywa się zarządzone przez Asada referendum w sprawie nowej konstytucji. Głosowanie jest kontestowane przez opozycję, która wzywa do jego bojkotu.
Według Asada reforma konstytucyjna ma polegać na rezygnacji partii BAAS z jej pozycji praktycznie jedynej dotychczas partii rządzącej, utworzeniu rządu koalicyjnego, w skład którego weszliby "przedstawiciele wszystkich sił" oraz na przeprowadzeniu do lata br. wyborów parlamentarnych. Silna pozycja prezydenta ma być utrzymana.
Źródło: PAP





























~czytelnik2012-02-26 18:31
Panowie propagandziści z PAP zapomnieliście podać że prezydent według nowej konstytucji (o to pytają w referendum) wybierany jest w powszechnych wyborach i sprawuje tylko dwie kadencje, gdzie w krajach Arabskich jest taki system może w przodującej Arabii Saudyjskiej lub w Kuwejcie a może w Bahrajnie lub ZEA
~Gloria Perdenia2012-02-26 14:05
Zachód rozrabia w Syrii kosztem cywilów. Próbuja narzucic Syrii rzad złozony z emigrantów. I nawet niektóre kraje Zachodu już uznały "rzad" złozony ze swoich agentów za legalna reprezentacje narodu syryjskiego. Obrzydliwy jest cynizm i manipulacje Zachodu. Czy ktoś jeszcze sie na to nabiera?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!