Nie mogę uznać ich (wyborów) za uczciwe, sprawiedliwe i godne - powiedział dziennikarzom kandydat Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) tuż po zakończeniu głosowania.

Według niego uczciwe wybory zakładają uczciwy dialog partii i władz z opozycją.

Ziuganow zarzucił Putinowi, że odmówił udziału w publicznej debacie, co też sprawia, że wyborów nie można uznać za uczciwe i sprawiedliwe.

Według niego uczciwe wybory zakładają, że cała olbrzymia machina państwowa pracuje dla ścisłego przestrzegania prawa, aby w kampanii wyborczej wszyscy uczestnicy mieli takie same warunki. Tymczasem, jak powiedział Ziuganow: cała nasza ogromna przestępcza, do cna skorumpowana machina państwowa pracowała tylko dla jednego kandydata.

Według sondaży powyborczych (exit-polls), opublikowanych w Moskwie po zamknięciu lokali wyborczych, Putin już w pierwszej turze głosowania został wybrany na kolejnego prezydenta Rosji, uzyskując ok. 59 proc. głosów.