Sama obezwładniła bandytę. Polka bohaterką we Włoszech

| Aktualizacja:
X

Polska barmanka pracująca we Włoszech sama rozprawiła się z bandytą, który napadł na lokal. Policja ją podziwia. "To była natychmiastowa reakcja. Nie ma czasu na myślenie, po prostu się reaguje" - mówi kobieta w rozmowie z TVN24.

Włoscy rabusie od kilku dni drżą przed Polkami. To za sprawą 38-letniej Małgorzaty Pasionek, która pracuje w barze we włoskiej miejscowości Marsciano. Do lokalu w sobotę wtargnął zamaskowany bandyta. Mówił: daj pieniądze albo cię zabije. Zaatakował mnie śrubokrętem, a ja zareagowałam - relacjonuje w rozmowie z TVN24 pani Małgorzata. 

Kobieta,, zamiast pokornie oddać pieniądze, rzuciła się na złodzieja, obezwładniając go. Stosując chwyty godne judoki, odparła atak i powaliła na ziemię zaskoczonego 23-latka. Zamknęłam drzwi od środka i zadzwoniłam na policję. Też byli zdziwieni, że sobie sama poradziłam, że powaliłam go na ziemię. Może pomogła mi z nieba moja mama - komentuje dzielna Polka. Dodaje, że napastnik był tak zmęczony walką, że nie musiała go związywać. Przyznaje też, że nie ćwiczy żadnych sztuk walki. Zdarzenie zarejestrowały umieszczone z lokalu kamery. Nagranie ma szanse stać się hitem internetu.  

http://www.youtube.com/watch?v=wkSgWrJWh9c
Udostępnij na Facebooku
Źródło: tvn24.pl
    • ~Tarantula
      2012-10-24 16:59
      Po tym rozgłosie - biedna kobieta jest już martwa - dzięki durnym dziennikarzom.
      Znów beda mieli o czym pisać, to hieny gorsze od bandytów.
    • ~fafik
      2012-10-24 18:08
      To prawda,tak moze byc w tych mafijnych Wloszech a Watykan w jej sercu...
    • ~voiceinthedesert
      2012-10-25 00:12
      Nie radziłbym tej kobiecie pozostawać samej w tym barze. Może przyjść kilku nastepnym razem, i nie da rady. Nawet najmocniejsza Polka nie poradzi dziesięciu Włochom. W takiej sytuacji warto mieć pepper spray przy sobie.
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.