To już nie pierwszy niepokojący sygnał na temat stanu zdrowia gospodarza Kremla. Rosyjskie media spekulują na ten temat od września, gdy podczas szczytu Azja–Pacyfik we Władywostoku Putin wyraźnie utykał. Przyczyną miał być naciągnięty w trakcie ćwiczeń judo mięsień.

Jednak jak twierdzi dziennik „Wiedomosti”, powołując się na anonimowe źródła na Kremlu, kontuzji pleców prezydent doznał w trakcie swoich medialnych popisów. Doniesienia o chorobie Putina potwierdził też kilka dni temu japoński premier Yoshihiko Noda. Jak donoszą japońskie media, z powodu złego stanu zdrowia Putina odwołał on zaplanowaną na początek grudnia wizytę w Rosji. Wcześniej mówił na ten temat białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka w wywiadzie dla Reutersa, ujawniając, że z powodu bólu kręgosłupa Putin nie zjawił się na meczu hokeja.

Według mediów z powodu choroby Putina zostało odwołanych już kilka wyjazdów zagranicznych. Wizyta w Turcji była pierwszą od dwóch miesięcy. Odwołano też tradycyjną „rozmowę z narodem”, która od objęcia władzy przez Putina w 2000 r. odbywa się co roku na początku grudnia. Choć przedstawiciele Kremla zapewniają, że problem zdrowia prezydenta nie jest poważny, w Rosji nie brakuje spekulacji, co się stanie, jeżeli sytuacja przybierze zły obrót. Zgodnie z konstytucją w razie niemożności pełnienia przez prezydenta funkcji jego obowiązki przejmuje szef rządu.

Zdrowie prezydenta to szczególnie dotkliwy temat dla Rosjan. Większość z nich pamięta sytuację z lat 80., gdy w ciągu kilku lat zmarło w trakcie pełnienia urzędu trzech kolejnych przywódców KPZR.

Wokół tego tematu powstało wiele anegdot. Jedna z nich głosi, że Leonid Breżniew z powodu słabego zdrowia „rządził krajem, nie odzyskując przytomności”. Zmęczenie schorowanymi przywódcami było tak wielkie, że wielu Rosjan odetchnęło z ulgą, gdy po latach do władzy doszedł młody i zdrowy Putin.